Zniknął z widoku, ale nie z pamięci. Słynny mural w Podgórzu zyskał nowe życie [ZDJĘCIA]

Choć pierwotne malowidło zostało przysłonięte przez nową inwestycję deweloperską, dzięki staraniom Stowarzyszenia Podgórze.pl udało się odtworzyć go kilkaset metrów dalej — na budynku przy ul. Hetmańskiej.

Mural upamiętniający katastrofę amerykańskiego bombowca B-24 Liberator, który przez ostatnie lata zdobił ścianę kamienicy przy ul. Dąbrowskiego 14, ponownie zagościł w przestrzeni miejskiej.

Zniknął z widoku, ale nie z pamięci

Odsłonięty w 2018 roku mural autorstwa Dagmary Matuszak i Artura Wabika powstał z inicjatywy studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Zarządu Budynków Komunalnych. Malowidło przypominające o tragicznych losach bombowca, który rozbił się nad Zabłociem w 1944 roku, zdobyło uznanie mieszkańców i miłośników lokalnej historii. Jego realizację wsparło blisko 150 osób.

W marcu tego roku pojawiły się informacje, ściana przy Dąbrowskiego 14, na której znajdował się mural, została przesłonięta przez nową zabudowę. – Mural się po prostu wszystkim bardzo podobał i podczas spaceru śladami Liberatora, gdy było już jasne, że zniknie, ludzie podchodzili do mnie i pytali, czy można coś zrobić, żeby go uratować – przekazał Paweł Kubisztal ze Stowarzyszenia Podgórze.pl dla LoveKrakow.pl.

Nieprzypadkowa lokalizacja

Jak relacjonuje, po spacerze otrzymał także kilka maili z prośbą o działanie. Członkowie stowarzyszenia, dla których historia Liberatora jest wyjątkowo ważna (zorganizowali aż 18 spacerów śladami tego wydarzenia), postanowili znaleźć nowe miejsce dla muralu. Wybór padł na budynek przy ul. Hetmańskiej, położony jeszcze bliżej miejsca katastrofy.

Kubisztal wyjaśnił, że administracja budynku okazała się bardzo pomocna i wsparła uzyskanie zgody współwłaścicieli. Co więcej, wystarczył jeden telefon do dewelopera, który odpowiada za budowę zasłaniającą pierwotny mural, by pozyskać niezbędne środki. Projektu ponownie podjął się Artur Wabik, tym razem działając przy mocno ograniczonym budżecie. Mimo to, jak podkreśla przedstawiciel stowarzyszenia, udało się zrealizować inicjatywę zgodnie z planem.

– Nasze stowarzyszenie zabiegało o odtworzenie tego muralu i pozyskało na to środki od dewelopera. Zawarliśmy porozumienie, a prywatny sponsor – przy naszej pomocy – sfinansował prace na kamienicy, której wspólnota mieszkaniowa wyraziła na to zgodę. Zgody udzielił też miejski Zespół ds. Murali, wszystko odbyło się zgodnie z przepisami – dodaje Kubisztal.

Nowy mural jest już gotowy i można go oglądać. Oficjalne, symboliczne odsłonięcie nastąpi 16 sierpnia, podczas kolejnego spaceru edukacyjnego poświęconego historii Liberatora.