Miał być pomnik, miał być dąb, a jest nowy pomysł na plac Inwalidów

Plac Inwalidów ma się zazielenić wraz z ulicą Królewską. Pomysłów na jego zagospodarowanie było w przeszłości sporo, ale ostatecznie nie doczekały się realizacji.

Radni mają uczulenie na pomniki?

W ostatnich latach przez miasto przetaczała się gorąca dyskusja na temat przyszłości placu Inwalidów, który znajduje się u zbiegu ulic Królewskiej, Lea, Karmelickiej oraz Alej Trzech Wieszczów. W latach 30. XX wieku został tutaj wytyczony na planie trójkąta.

Swego czasu był pomysł, by na placu postawić pomnik „Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956”. Jak przypomina Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu, projekt spotkał się z oporem aktywistów. 

Został poprawiony, lecz to z kolei spowodowało protesty kombatantów.
Piotr Subik

Pomnik nie powstał, co spotkało się z niezadowoleniem radnych Prawa i Sprawiedliwości. – Od kilkunastu lat środowiska opozycjonistów z czasów komunizmu starały się o budowę pomnika, który upamiętniałby bohaterów. Niestety radni PO i prezydenta Majchrowskiego zdają się mieć alergię na pomniki – mówił Michał Drewnicki.

– Zwyciężył zdrowy rozsądek. Pomnik nadal będzie, ale w innej formie. Chcemy w ten sposób upamiętnić tych, co oddali życie i zdrowie za Polskę, ale nie w formie betonu, tylko pięknego, 15-metrowego dębu – komentował ówczesny radny prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków Łukach Wantuch.

Plac powinien być wizytówką

I tutaj przechodzimy do kolejnego pomysłu na zagospodarowanie placu Inwalidów. Chodzi właśnie o wspomniany dąb. Projekt został zgłoszony do Budżetu Obywatelskiego.

Wizualizacja nowego placu Inwalidów
Wizualizacja nowego placu Inwalidów
Materiały prasowe

„Polega na posadzeniu dębu o wysokości 15 metrów i obwodzie 85 cm, zgodnie z wolą mieszkańców, Rady Miasta Krakowa i prezydenta miasta” – czytamy.

I dalej w uzasadnieniu: „Mieszkańcy Krowodrzy bardzo cieszą się z tego, że park Krakowski został wyremontowany, a ulica Królewska wypięknieje do końca tego roku. Teraz jednak nadszedł już najwyższy czas, aby zadbać również o wygląd i estetykę sąsiadującego z nimi placu Inwalidów, który powinien być wizytówką naszej dzielnicy. Przede wszystkim należy posadzić na nim drzewo, na które czekają mieszkańcy”.

Kosztorys zakładał, że na inwestycję potrzeba 120 tys. zł. Co stało się ostatecznie z projektem? – Został odrzucony, bo wnioskodawca nie chciał zwiększyć środków – odpowiada Subik.

Czas na odbetonowanie miasta

Debata na temat przyszłości placu Inwalidów trwała latami. Teraz pojawił się nowy pomysł na jego zagospodarowanie, ale na razie trudno o szczegóły.

Dla placu Inwalidów przewidziane jest działanie w ramach „Zielonej Królewskiej”, która została objęta programem zazieleniania przestrzeni publicznych w ramach projektu „Zielone Ulice” – twierdzi Katarzyna Misiewicz z biura prasowego krakowskiego magistratu.

To pomysł Miejskiej Ogrodniczki Katarzyny Opałki, którą w kwietniu tego roku mieszkańcom przedstawił prezydent Aleksander Miszalski. „Zielone ulice” zakładają szybkie i punktowe odbetonowanie miasta.

Będą to niewielkie, punktowe interwencje, które dadzą szybki efekt – na ulicach zdominowanych betonem pojawią się drzewa, roślinność, elementy małej architektury.
Katarzyna Opałka