Wisła przepędziła zmorę. Mecz bez emocji

W pierwszoligowych derbach regionu pomiędzy Puszczą i Wisłą na miarę oczekiwań zagrał tylko lider z Krakowa

To pierwsze zwycięstwo Białej Gwiazdy w lidze nad drużyną z Niepołomic. Podopieczni Mariusza Jopa w odpowiednim momencie zadawali celne ciosy.

Maciej Kuziemka otworzył wynik

Już pierwsza indywidualna akcja Macieja Kuziemki pokazała, że grający na lewej obronie Piotr Mroziński nie będzie miał z nim łatwo. Z łatwością ograł starszego rywala, któremu pozostało zatrzymać faulem. Po kilku minutach młodzieżowy reprezentant Polski znów poradził sobie z rywalem nieco bliżej bramki, potem jeszcze z jednym rywalem i strzelił po ziemi. 

Uderzenie nie było zbyt precyzyjne, jednak piłka zaskoczyła Wiktora Kowala. Kibice Białej Gwiazdy zaczęli fetować trafienie przeciwko rywalowi, którego w meczu o punkty nie potrafili wcześniej pokonać.

Mecz Puszcza Niepołomice - Wisła Kraków
Mecz Puszcza Niepołomice - Wisła Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Fani krakowian otrzymali 100 biletów do sektora gości, ale osób trzymających kciuki za lidera I  ligi było znacznie więcej wśród dwutysięcznej publiczności. Z szalikami na szyi siedzieli w sektorze gospodarzy za bramką, a także na trybunie wzdłuż boiska. Dojrzeliśmy i takich, którzy założyli barwy obu klubów. 

Dominacja do przerwy

Gospodarze próbowali odpowiedzieć, mieli kilka rzutów rożnych, po których Patryk Letkiewicz nie skapitulował. A Kuziemce niewiele zabrakło, by podwyższyć. Kończył zespołową akcję, zszedł do środka i uderzył niecelnie słabszą lewą nogą. Chwycił się za głowę, żałując niewykorzystanej szansy, a wśród widzów mieszały się odgłosy niezadowolenia i ulgi. 

Wiślacy schodzili na przerwę z trzem bramkami przewagi. James Igbekeme dopadł do wybitej piłki i  sprzed „szesnastki” – po rykoszecie – trafił do siatki. Zebrał owoc odważnej decyzji, a niewiele zabrakło, by po raz drugi zapisał się w protokole. Bardzo dobrze spisał się jednak bramkarz i interweniował końcówkami palców.

W 42. minucie Kowal skapitulował raz jeszcze. Swojego gola miał też Angel Rodado, który z bliska główkował po dośrodkowaniu Juliusa Ertlthalera.

Mecz Puszcza Niepołomice - Wisła Kraków
Mecz Puszcza Niepołomice - Wisła Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Żubry bez atutów

Gospodarze przed przerwą na kadrę zaczęli grać lepiej, co przekładało się także na wyniki, ale w starciu z Wisłą nie mieli prawie nic do powiedzenia. Tomasz Tułacz pieklił się w szatni, rzucał mięsem na lewo i prawo, próbując jeszcze tchnąć w swój zespół wiarę. Szybko wprowadził czterech nowych piłkarzy, jednak Puszczy nie było stać nawet na honorowego gola. Najbliżej była na sekundy przed ostatnim gwizdkiem, jednak refleksem popisał się Letkiewicz.

Puszcza Niepołomice – Wisła Kraków 0:3 (0:3)

Bramki: Kuziemka (9.), Igbekeme (29.), Rodado (42.).

Puszcza: Kowal – Barczak (46. Basse), Piekarski (46. Iwao), Kasolik, Mroziński (46. Iwao) – Walski, K. Stępień – Cholewiak, Nascimento, Korczakowski (56. M. Stępień) – Kikis.

Wisła: Letkiewicz – Giger (78. Krzyżanowski), Biedrzycki, Grujcić, Lelieveld – Carbo, Igbekeme (86. Omić) – Kuziemka (64. Nikaj), Duda (64. Nikaj), Ertlthaler (78. Baniowski) – Rodado.

Żółte kartki: BaniowskiNascimento, K. Stępień, Basse.

Sędziował Piotr Urban (Warszawa).