O Białych Morzach znów głośno. „Czy miasto nie jest w stanie choć raz uszanować woli mieszkańców?”
Białe Morza to rozległy zielony teren w Łagiewnikach, który ma ok. 34 hektarów. Położony jest pomiędzy ul. Totus Tuus, linią kolejową Kraków – Zakopane i ul. Herberta. Powstał on na terenie dawnych Krakowskich Zakładów Sodowych. Mimo że jest ogólnodostępny to wciąż pozostaje w większości niezagospodarowany.
Prezydent podjął decyzję
– Koncepcja zagospodarowania Białych Mórz opiera się na obowiązujących dokumentach planistycznych i przewiduje przeznaczenie tego terenu pod ogólnodostępną zieleń urządzoną i urządzenia sportowo rekreacyjne, służące aktywnemu wypoczynkowi i rekreacji na świeżym powietrzu - wyjaśnia Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Większość terenu pozostanie zielona
Jak zapewnia prezydent miasta – „starając się uwzględnić głosy wszystkich stron, zdecydowaliśmy, że większość terenu – ponad 80 proc. – pozostanie zielona”. Pojawią się tam ścieżki przyrodnicze i widokowe. Miszalski zapewnia, że ingerencja w przyrodę będzie jak najmniejsza.
Jakie elementy sportowe zaplanowano?
Wśród projektowanych elementów sportowych znalazły się: stoły do ping-ponga, korty tenisowe, korty do padla, stoły teqball, strefa wspinaczkowa, boisko wielofunkcyjne, boisko do koszykówki 3x3, bulodromy, boisko baseballowe, boisko do siatkówki/badmintona, kort do pickleball, siłowania plenerowa, strefy: do kalisteniki, "ciało i umysł", aktywności dla dzieci i stoły do gier planszowych.
Jak będzie wyglądała strefa dzika?
– Ścieżki w tej części prowadzone będą głównie w śladzie istniejących przedeptów, co pozwoli ograniczyć ingerencję w teren. Ruch pieszy zostanie skoncentrowany, tak aby zmniejszyć presję użytkowników na siedliska i chronione gatunki roślin – tłumaczy Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Miejska jednostka odpowiedzialna za zieleń zapewnia też, że w istniejące ukształtowanie terenu wkomponowane zostaną punkty widokowe.
Temat podejmowany od kilku lat
Głos mieszkańców w sprawie przyszłości Białych Mórz bardzo wyraźnie wybrzmiał w I etapie konsultacji społecznych, które odbyły się trzy lata temu.
– Powstały wówczas raport pozwolił określić ogólne kierunki i rekomendacje dotyczące sposobu zagospodarowania terenu z uwzględnieniem wymogów planistycznych i preferencji mieszkańców – zaznaczają krakowscy urzędnicy.
Drugi etap jako dopełnienie nowej koncepcji
– Podstawą do opracowania nowej koncepcji, poza dokumentami planistycznymi i raportem z etapu I, były także analizy i wyniki kompleksowych badań środowiskowa przyrodniczego: gleboznawcze, inwentaryzacyjne, sozologiczne, realizowane na zlecenie Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie – wyliczają urzędnicy.
Jak również zapewniają, II etap konsultacji społecznych miał pomóc w uszczegółowieniu oczekiwań mieszkańców.
Miało być pole golfowe
Przypominamy, że w 2015 roku została zawarta umowa ze spółką Golf&Spa Resort, która na Białych Morzach miała zrealizować m.in. duże pole golfowe. Podawane wówczas terminy realizacji inwestycji były bardzo optymistyczne. Na terenie Białych Mórz do końca września 2017 miało powstać pole golfowe, pole do nauki gry w golfa dla najmłodszych, wielofunkcyjny budynek i parking dla ok. 100 samochodów z wjazdem od ulicy Podmokłej.
Planowano także infrastrukturę towarzyszącą: ścieżkę spacerowo-biegowa, plenerową siłownię i wodny plac zabaw dla dzieci.
W listopadzie 2020 roku Zarząd Infrastruktury Sportowej wypowiedział umowę spółce Golf&Spa Resort. Dzierżawca nie przekazał terenu, na którym wykonano już część prac pod planowane inwestycje, więc miejska jednostka postanowiła zakończyć sprawę w sądzie. Po postępowaniu komorniczym ZIS przejął teren pod koniec 2021 roku.
„Zignorowanie konsultacji społecznych”
Przedstawiona wstępna koncepcja zagospodarowania terenu wzbudziła wielką dyskusję. Monika Konieczna z Akcji Ratunkowej dla Krakowa ocenia, że to „zignorowanie konsultacji społecznych”.
– 15 różnego rodzaju boisk i kortów, z trybunami i szatniami, boisko do baseballa tuż obok siedlisk roślin chronionych, bobrów, saren, łosi i innych zwierząt, sala konferencyjna i knajpa w środku naturalnego terenu, 100 miejsc parkingowych, drogi dojazdowe ingerujące w teren i zaproszenie dla turystów spoza Krakowa - to tylko początek festiwalu komercji i disnejlendyzacji, który prezydent Aleksander Miszalski zaproponował na terenie Białych Mórz – ocenia.
Nie wszystko jest nie tak
Monika Konieczna ocenia, że w zaprezentowanej przez prezydenta koncepcji widać też dobre zmiany, czyli zupełną rezygnację z pomysłu budowy pola golfowego. – Jednak w dalszym ciągu projekt ten daleki jest od wyników z pierwszych konsultacji społecznych – dodaje.
To oni walczy o to miejsce od lat
– Jako Akcja zajmujemy się ochroną tego terenu od ponad pięciu lat. W tym czasie zorganizowaliśmy spacery obywatelskie, przyrodnicze, mobilizowaliśmy mieszkańców do walki o park, czy wreszcie - wspólnie z radną Dzielnicy X Swoszowice Angeliką Kuczaj - wywalczyliśmy 1,5 mln zł w ramach projektów w budżecie obywatelskim. Również w tym przypadku nie odpuścimy na ostatniej prostej i będziemy walczyć o zdrowy rozsądek w kształtowaniu tego obszaru – zaznacza.
Co budzi największe kontrowersje?
Akcja wśród największych – jej zdaniem – kontrowersji wskazuje na „wyrzucenie poprzednich konsultacji do kosza i brak transparentności”.
Komercja, turyści, parkingi
– Proponowana infrastruktura sportowa wprost wskazuje na wysokie ryzyko jej komercjalizacji oraz budzi pytania o jej ogólnodostępność. Ponad 60 proc. terenu przeznaczonego na infrastrukturę sportową zajmuje boisko do baseballa, które nie jest infrastrukturą pierwszej potrzeby. Co więcej miasto wprost oszukuje opinię publiczną wskazując, że jest to teren zielony, sugerując wręcz jego parkowy charakter. To niedopuszczalna manipulacja w stylu poprzedniej władzy – tłumaczy Konieczna.
Dalej zwraca też uwagę na to, że Białe Morza zostaną zadeptane jak Zakrzówek.
– Białe Morza są terenem dobrze skomunikowanym komunikacją zbiorową - w sąsiedztwie są przystanki tramwajowe, autobusowe, planowane jest metro, stoi zazwyczaj pusty parking na kilkaset samochodów przy Centrum JP2. Dlatego należy ograniczyć ilość miejsc parkingowych do minimum oraz zrezygnować z dróg wewnętrznych, dzięki czemu ograniczone zostanie betonowanie Białych Mórz – podkreśla.
„Knajpa w centrum naturalnego terenu”
– Projekt zakłada wybudowanie dużego budynku z lokalem gastronomicznym i salą konferencyjną. Oprócz tego przewidziano zaplecze sanitarno-szatniowe i ogólnodostępne toalety. Nie mamy wątpliwości co do potrzeby budowy toalet, ale pozostałe obiekty są niezrozumiałe – mówi Monika Konieczna.
Dalej zwraca uwagę, że takie rozwiązanie będzie się wiązało z koniecznością udostępnienia tej przestrzeni pod zarządzanie podmiotów prywatnych, „co prowadzi do ograniczenia ogólnodostępności i komercjalizacji publicznego gruntu” – wylicza.
– Nie widzimy żadnego uzasadnienia dla obecności sali konferencyjnej w środku naturalnego parku – tłumaczy przedstawicielka Akcji.
Zbyt intensywna zabudowa
Monika Konieczna zaznacza też, że tak intensywnej zabudowy – ciągi komunikacyjne, kładki, platformy widokowe, infrastruktura sportowa, jaka ma się pojawić na Białych Morzach,- nie da się pogodzić z wizją dzikiej strefy. – To wewnętrznie sprzeczne. Dzika przyroda tego nie wytrzyma – ocenia.