Dziwne decyzje sędziego i wyszarpane zwycięstwo Wisły. Zrobiły się emocje

Biała Gwiazda wyszarpała wygraną ze Stalą Rzeszów. Arbitrzy anulowali dwa gole Wisły, Stal zmarnowała dwa karne, ale trzy punkty zostały przy Reymonta.

Doping przeniósł się do narożnika

PZPN zamknął na ten mecz dwie trybuny za bramkami, więc dopingowy sektor C przeniósł się do narożnika. Spotkanie oglądało z trybun 18,2 tys. widzów. 

Kibice Wisły na meczu ze Stalą Rzeszów
Kibice Wisły na meczu ze Stalą Rzeszów
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Szybkie otwarcie Wisły

Wisła szybko otworzyła wynik już w 4. minucie, kiedy Angel Rodado przyjął dogranie Macieja Kuziemki ze skrzydła. Z piłki skorzystał Julius Ertlthaler, obrócił się z nią w kierunku bramki i płasko uderzył po długim słupku.

Piłkarzom Mariusza Jopa nie udało się podwyższyć prowadzenia (arbiter anulował trafienie Angela Rodado, sygnalizując spalonego), a Stal z każdą minutą była aktywniejsza. Patryk Letkiewicz uratował Wisłę świetną interwencją sam na sam, gdy wygarnął piłkę spod nóg Jonathana Juniora.

Ze spokojnego meczu, który Wisła miała pod swoją kontrolą, w drugiej połowie zrobiły się duże emocje i zacięta końcówka. Coraz groźniejsza była też Stal, a atmosferę podgrzał swoimi decyzjami arbiter Tomasz Wajda z Żywca.

VAR w roli głównej

To nie był dobry mecz sędziego, który wyraźnie nie nadążał za tempem meczu i podejmował spóźnione decyzje. Kilka razy je weryfikował (pomagał VAR, z Damianem Sylwestrzakiem w roli głównej), ale spóźniał się też z sygnalizacją spalonych. 

Dwa pudła z karnych

W 61. minucie Oliwier Sławiński upadł w polu karnym po starciu z Markiem Carbo. Sędzia pokazał mu żółtą kartę za dyskusję, ale potem został wezwany przez VAR do monitora i zmienił decyzję na rzut karny. 

Stalowych nerwów nie utrzymał Jonathan Junior, który pośród gwizdów całego stadionu przegrał pojedynek z Patrykiem Letkiewiczem. Ale to nie był koniec! 

W międzyczasie trener gości Marek Zub zdjął z boiska dwóch zawodników (w tym pechowego strzelca), a arbitrzy cofnęli grę pod pole karne Wisły. Decyzja była zrozumiała, ale mocno spóźniona. 

Ich zdaniem Letkiewicz za wcześnie wybiegł z bramki przy strzale i nakazali powtórzenie „jedenastki”. Przepisy nakazują, aby ponownie uderzał ten sam strzelec. Ale… na boisku nie było już Juniora! Co w tej sytuacji? 

Do piłki podszedł Sebastien Thill i też nie trafił! Tym razem Letkiewiczowi pomogła… kępka trawy, bo strzelec poślizgnął się i posłał piłkę w trybuny.

Sędzia Tomasz Wajda nie nadążał za tempem gry
Sędzia Tomasz Wajda nie nadążał za tempem gry
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Dwa nietrafione karne i reakcja Wisły

Reakcja Wisły była wybitna. Angel Rodado wziął sprawy w swoje ręce, uderzył z dystansu i podwyższył na 2:0. Potem mecz nabrał tempa. Letkiewicz wyjmował piłkę po wejściu smoka Seifa Darwisha, który na boisku pojawił się dwie minuty wcześniej.

W końcówce Biała Gwiazda trafiła do siatki z bliskiej odległości, Marko Bozić już cieszył się z debiutanckiego gola, ale arbiter kolejny raz anulował trafienie (tym razem powodem było zagranie piłki ręką przez Austriaka). Czy słusznie?

Mecz Wisła Kraków - Stal Rzeszów
Mecz Wisła Kraków - Stal Rzeszów
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Wisła wygrywa po emocjach w końcówce

W doliczonym czasie była to wymiana ciosów od szesnastki do szesnastki. Federico Duarte nie wykorzystał okazji sam na sam z bramkarzem, ale Wisła wybroniła zwycięstwo i dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty.

Wisła Kraków – Stal Rzeszów 2:1 (1:0)

Bramko: Ertlthaler (4.), Rodado (69.) – Darwish (75.).

Wisła: Letkiewicz – Giger, Biedrzycki, Grujcić, Lelieveld (46. Krzyżanowski) – Carbo (72. Bozić), Igbekeme, Kuziemka (57. Duarte), Duda (72. Omić), Ertlthaler – Rodado (82. Kawała).

Stal: Waniwskyj – Warzak, Synoś (73. Synoś), Krasowski, Wachowiak – Sławiński, Łysiak, Till (80. Kucharski), Łyczko, Masiak (73. Darwish) – Junior.

Żółte kartki: Lelieveld, Bozić – Warczak, Sławiński, Łysiak.

Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec).