Nowa odsłona MNK: Galeria Sztuki Europejskiej wraca na salony
Nowa odsłona Galerii Sztuki Europejskiej w Muzeum Narodowym w Krakowie otworzyła we wtorek, 2 grudnia swoje drzwi, przenosząc bogate europejskie zbiory z dawnego Europeum do najbardziej reprezentacyjnej przestrzeni Gmachu Głównego.
To właśnie tutaj znalazły miejsce dzieła takich twórców jak Canova, Pieter Brueghel młodszy, Łukasz Cranach młodszy czy Gustav Vigeland.
Dyrektor MNK Andrzej Szczerski podkreślił podczas otwarcia, że inauguracja zamyka rok pełen rekordowych frekwencyjnie wydarzeń. Jak zaznaczył, od początku muzeum gromadziło nie tylko sztukę polską, lecz także europejską, by pokazać jej wzajemne powiązania.
W jego opinii, kolekcja europejska, choć liczebnie skromniejsza, ma kluczowe znaczenie ideowe.
Darczyńcy na pierwszym planie
Na progu nowej galerii odwiedzających witają portrety najhojniejszych donatorów – utrzymane w stylu młodopolskiego realizmu wizerunki m.in. Wiktora Osławskiego, Henryka Bukowskiego czy Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego.
To przypomnienie, że fundamentem europejskich zbiorów MNK od początku były darowizny. Symbolicznie potwierdza to pierwszy wpis w muzealnym katalogu: „Pochodnie Nerona” Henryka Siemiradzkiego – również dar.
Kuratorzy zdecydowali się na nietypowy układ ekspozycji: od dzieł współczesnych ku najstarszym.
Stąd odwrócona chronologia prowadząca do średniowiecznych Madonn w ostatniej sali.
Choć przenosiny z Europeum miały charakter porządkowy, przyniosły też niespodziewane odkrycia.
– Podczas kwerendy „udało się odkryć dotychczas nieznane dzieła”, w tym obraz Hansa Friesa – jednego z najważniejszych późnogotyckich twórców Szwajcarii – mówi kurator Miłosz Kargol.
Przez ponad sto lat płótno pozostawało w magazynie, a muzeum nie miało pewności, z czym ma do czynienia. Odkrycie okazało się równie korzystne dla MNK, jak i dla artysty, którego twórczość, jak podkreślają kuratorzy, właśnie odzyskuje należne jej miejsce.