Dużo błędów, dwa gole. Derby w I lidze znów bez rozstrzygnięcia
Kosmetyczne zmiany
Na jedną roszadę w składzie zdecydowali się trenerzy Mariusz Jop i Kazimierz Moskal. Do składu Białej Gwiazdy po niegroźnej kontuzji wrócił Julius Ertlthaler, a został w nim Kacper Duda, przez co miejsce w środku pola stracił Marc Carbo. Żółto-czarni tym razem rozpoczęli bez Natana Dzięgielewskiego, którego w najwyżej wysuniętej formacji zastąpił Miki Villar.
Na trybunach zasiadł m.in. 88-letni pan Julian, który pokonał 500 km, by wspierać zespół gospodarzy.
Letkiewicz uratował Wisłę
Najlepsze ataki ligi nie czekały długo ze stworzeniem okazji na gole w tzw. fazach przejściowych. Po kilkudziesięciu sekundach dobrą szansę miał Lisandro Semedo, jednak nie trafił w bramkę, a za chwilę okazało się, że w momencie podania Villara był na wyraźnym spalonym.
Po kwadransie były wiślak sam stanął oko w oko z Patrykiem Letkiewiczem i nie zdołał pokonać skracającego kąt bramkarza. Duży błąd w środku popełnił James Igbekeme, zagrywając do Hiszpana, który niczym sprinter ruszył w pole karne.
Kunszt pokazał także Antoni Mikułko, odbijając piłkę po zagraniu z prawej Raoula Gigera i sytuacji Frederica Duarte, którego naciskał Karol Fila.
Trafił w Rodado, trafił w Rodado
W okolicach 30. minuty gospodarze byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Najpierw po rożnym wyprowadzili Wiktora Biedrzyckiego na czysta pozycję. Przeszkodził mu jednak stojący na linii strzału Angel Rodado. Za chwilę kapitan zaatakował piłkę wślizgiem po złym przyjęciu Mikułki i wyjechał z nią za linię koło słupka.
Największe emocje i pierwsze trafienie przyniosła końcówka. Po kolejnym błędzie Mikułki wiślacy mieli rożny, po którym w gąszczu strzelał Biedrzycki, a ręką zagrywał Fila. Długo trwała analiza VAR, w końcu zapadła decyzja o karnym i wynik otworzył Rodado.
Carlitos wygwizdany
Gdy trener Kazimierz Moskal wprowadzał na murawę trzech nowych piłkarzy, kibice Białej Gwiazdy jednego z nich powitali gwizdami. Chodziło o Carlitosa, który w barwach krakowskiego klubu został królem strzelców ekstraklasy, jednak niektórzy do dziś nie mogą mu wybaczyć transferu do Legii Warszawa.
Po dobrym dorzucie Kamila Pestki wielu widziało już piłkę w bramce, ale Letkiewicz był w kapitalnej formie i zdołał jeszcze ją wyciągnąć po strzale Mikkela Maigaarda.
Bramka rezerwowego
Żółto-czarni byli naprawdę blisko i w końcu dopięli swego. Po odbiorze na środku boiska przeprowadzili skuteczny atak. Tym razem obrona Wisły nie dała rady i z 16 metrów precyzyjnym strzałem popisał się rezerwowy Natan Dzięgielewski.
W końcówce Mikułko trafił pięściami Biedrzyckiego, nie było jednak drugiego karnego dla Białej Gwiazdy.
Wisła Kraków – Wieczysta Kraków 1:1 (1:0)
Bramki: Rodado (43., karny) – Dzięgielewski (79.).
Wisła: Letkiewicz – Giger, Biedrzycki, Colley (85. Grujcić), Krzyżanowski – Duda, Igbekeme (71. Carbo) – Kuziemka (90. Nikaj), Ertlthaler (85. Baniowski), Duarte (71. Sanchez) – Rodado.
Wieczysta: Mikułko – Fila, Pazdan, Olsson, Pestka – Gajos (59. Trąbka), Piazon, Maigaard – Semedo (59. Dzięgielewski), Paulinho (59. Carlitos), Villar (84. Puszić).
Żółte kartki: Duda, Biedrzycki – Pazdan.
Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok).