Szachtar wyszarpał awans z Lechem Poznań. Mecz w Krakowie zakończony awanturą
Szachtar wygrał przed tygodniem w Poznaniu 3:1 i do meczu w Krakowie podchodził z zaliczką. Już po 45 minutach wszystko zaczęło się od nowa.
Prowadząc w Krakowie 2:0 Lech odrobił straty, ale nie zdołał doprowadzić do dogrywki. Gospodarze strzelili w drugiej połowie bramkę (a w zasadzie zrobił to Lech, bo Joao Moutinho skierował piłkę do własnej siatki), która dała im w dwumeczu awans. Do końca musieli odpierać napór Kolejorza, który walczył do ostatnich minut i pokazał dużą wolę walki.
Dużo działo się w końcówce, kiedy obie drużyny przeprowadziły wymianę ciosów. Nie brakowało głosów, że był to najlepszy mecz mistrzów Polski w tym sezonie w europejskich pucharach.
Spięcie na koniec
Po końcowym gwizdku jeden z rezerwowych Szachtara prowokacyjnie cieszył się w stronę sektora kibiców Lecha. Kolejorz mógł liczyć w Krakowie na duże wsparcie fanów, którzy dopingowali drużynę razem z kibicami Cracovii.
Po gestach kierowanych w ich stronę, fani Lecha odpowiedzieli okrzykami „Jeb… UPA i Banderę”, których w październiku w Krakowie nie szczędzili też kibice Legii Warszawa. Wojskowi również wygrali przy Reymonta z Szachtarem 2:1.
Piłkarze i pracownicy obu klubów skoczyli sobie do gardeł, gospodarzy uspokajał i odciągał od przeciwników Arda Turan, który w trakcie meczu też reagował ekspresyjnie i gdyby tylko mógł, sam wybiegłby na boisko.
Sędzia Sander van der Eijk już po końcowym gwizdku pokazał trzy żółte kartki, jedna, dla zawodnika gospodarzy Alaa Ghrama skutkowała czerwoną.
Straty odrobione do przerwy, ale to za mało
Niesiony dopingiem swoich kibiców Lech mógł sprawić w Krakowie niespodziankę, odwracając wynik meczu. Początkowo wyrachowanie, czekając na rywala i z kontrataku, w drugiej połowie sam przejął inicjatywę i mocno zagrażał Szachtarowi, który nie powtórzył dominacji, jaką pokazał w pierwszym meczu w Poznaniu.
Dwa gole dla mistrzów Polski strzelił Mikael Ishak - po asyście Taofeeka Ismaheela i z rzutu karnego za zagranie piłki ręką.
Nie chcieli grać w Krakowie
Początkowo trener „Górników” Arda Turan nie ukrywał, że nie jest mu na rękę rozgrywać oba mecze z Poznaniakami w Polsce, co może dać przewagę Lechowi. Ze względów formalnych przeniesienie meczu poza Kraków nie wchodziło w ogóle w grę, więc było to wyłącznie myślenie życzeniowe.
Na koniec Szachtar też mógł liczyć przy Reymonta na doping swoich kibiców. Łącznie mecz oglądało ponad 17,7 tys. widzów.
Rywalem Szachtara w ćwierćfinale Ligi Konferencji będzie AZ Alkmaar, który w dwumeczu rozbił 6:1 Spartę Praga.
Szachtar Donieck - Lech Poznań 1:2 (0:2)
Bramka: Moutinho (67., samobójcza) - Ishak (13., 45., karny).