Walczą, by konie nie pracowały w upale [Zdjęcia]

Mimo chłodniejszych dni, temperatura wokół koni dorożkarskich na Rynku Głównym nie maleje. W sobotę pod magistratem protestowały osoby, którym nie podoba się, że zwierzęta stoją na płycie rynku podczas ponad 30-stopniowych upałów.

Obecnie konie nie mogą przebywać na Rynku Głównym jedynie w godzinach od 13 do 17 i to podczas gdy temperatura przekracza 28 stopni w cieniu. Niestety, władze miasta nie uwzględniły, że również wcześniej takie temperatury mogą występować. Minione lato jest na to najlepszym dowodem. Ludzie trudno znosili upały, co dopiero mówić o zwierzętach.

Dlatego obrońcy praw zwierząt i zwykli krakowianie, którym nie jest obojętny los koni, napisali petycję do prezydenta. Czego się domagają i dlaczego akcja rozpoczyna się praktycznie jesienią? – Poprawianie prawa trwa długo. Z doświadczenie wiem, że aby coś zaczęło działać w kolejnym sezonie, prace muszą zacząć się już teraz. Oczywiście jeśli prezydent weźmie nasze postulaty pod uwagę – mówi radna miejska, Anna Szybist.

Postulaty, o których mówi Szybist, to wydłużenie godzin zakazu postoju dorożek w upalne dni od godziny 11 do 18. Drugi to zmiana zapisu, który mówi, że dopiero gdy temperatura w cieniu wyniesie 28 stopni, konie nie mogą przebywać na na słońcu. – Chcemy, aby to było maksymalnie 25 stopni – dodaje Szybist.

Magistrat analizuje

Tomasz Popiołek, dyrektor wydziału administracyjnego UMK, w imieniu prezydenta odebrał petycję od protestujących. W rozmowie z LoveKraków.pl zadeklarował, że urzędnicy przyjrzą się sprawie. Popiołek przypomniał też, że nasze miasto jako jedyne w ogóle ma jakikolwiek regulamin pracy dorożek.

– Został on stworzony wraz ze specjalistami z Uniwersytetu Rolniczego. Do tego w zeszłe lato przeprowadziliśmy badania, które potwierdzają, że zwierzętom, nawet podczas upałów, nie dzieje się krzywda. Były tylko zastrzeżenia co do postoju na Małym Rynku i zostaną one uwzględnione w nowym regulaminie – mówi dyrektor wydziału administracyjnego.

Urzędnik twierdzi, że magistrat będzie analizował i na bieżąco konsultował sprawę. Protestujący, których poparło mnóstwo znanych osób ze świata kultury oraz mediów, twierdzą zaś, że zrobią wszystko, by przeforsować swoje postulaty.