Tradycja wróciła na swoje miejsce. Emaus znów na Salwatorze

Po dwuletniej przerwie odpust Emaus wrócił na Salwator. Wzdłuż ulic Kościuszki, Senatorskiej i Kasztelańskiej pojawiły się stragany, a programie znalazły się też warsztaty i występy.

Emaus ponownie odbył się przy klasztorze Norbertanek na krakowskim Salwatorze. W Poniedziałek Wielkanocny, od rana do godzin popołudniowych, ulice Kościuszki, Senatorska i Kasztelańska wypełniły się stoiskami i odwiedzającymi.

Na kramach można było znaleźć regionalne wyroby oraz tradycyjne odpustowe atrakcje. Nie zabrakło piernikowych serc, balonów i słodkich przekąsek. W wydarzeniu wzięli udział rzemieślnicy z całej Polski, oferując rękodzieło m.in. drewniane, ceramiczne i szklane.

Tegoroczna edycja była powrotem wydarzenia do jego historycznej lokalizacji po dwuletniej przerwie związanej z remontami. Organizatorzy podkreślali znaczenie Zwierzyńca dla tej tradycji.

Program artystyczny i warsztaty

Oprócz części handlowej przygotowano program „Tradycje wielkanocne po krakosku”. W jego ramach odbywały się warsztaty i pokazy rzemiosła, w tym rzeźbienia w drewnie oraz tworzenia tradycyjnych czapek pucheroków.

Na scenie wystąpiły zespoły folklorystyczne, m.in. „Krakowiacy” i „Czerwone Korale”. Uczestnicy mogli również zobaczyć inscenizacje dawnych zwyczajów oraz usłyszeć oracje pucheroków.