Takiej układanki jeszcze w Krakowie nie było. Płyty na swoim miejscu
Na skrzyżowaniu przy filharmonii zakończył się jeden z najważniejszych etapów inwestycji. Wszystkie prefabrykowane płyty torowe węzła rozjazdów zostały już ułożone.
Prace rozpoczęły się w marcu od odcinka wzdłuż ulicy Straszewskiego, a następnie, dokładnie miesiąc temu, objęły tarczę skrzyżowania. Po Wielkanocy prace w tym miejscu wznowiono i doprowadzono do końca.
52 elementy i kilkadziesiąt ton
Nowe torowisko powstaje z prefabrykowanych płyt przygotowanych specjalnie dla tego miejsca. Łącznie na skrzyżowaniu wykorzystano 52 elementy, z których największy waży prawie 22 tony.
Płyty różnią się wielkością i kształtem, bo każda została zaprojektowana pod konkretną część skrzyżowania i układ torów. Ich średnia powierzchnia to kilkanaście mkw.
Trwałość na lata
Zastosowana technologia ma przynieść dużą poprawę. Szacowana trwałość płyt to około 40 lat, a w razie zużycia pojedyncze elementy będzie można wymieniać bez rozbierania całej konstrukcji.
To pierwsze w Krakowie wykorzystanie tego rozwiązania na tak dużą skalę – obejmujące cały węzeł rozjazdów.
Teraz montaż torów
Zakończenie układania płyt to jeszcze nie koniec inwestycji. Przed wykonawcą stabilizacja konstrukcji oraz montaż rozjazdów i krzyżownic, które zostaną osadzone w przygotowanych elementach.
Równolegle trwają też prace w otoczeniu torowiska, w tym przy infrastrukturze rowerowej wzdłuż ulicy Straszewskiego. Wykonawca musi też wykonać połączenie pomiędzy skrzyżowaniem a pozostałą częścią torowiska na ul. Piłsudskiego. Tu jednak zostaną wykorzystane bardziej standardowe płyty – tak jak na prostym odcinku ul. Straszewskiego.
Tramwaje wrócą etapami
Postęp robót przybliża powrót tramwajów na tę część miasta. Zgodnie z zapowiedziami, przejazd na wprost przez ulicę Straszewskiego ma zostać uruchomiony do końca kwietnia (z miesięcznym opóźnieniem), natomiast na pełne zakończenie prac i powrót tramwajów w stronę Cichego Kącika trzeba będzie poczekać do maja (zgodnie z pierwotnym harmonogramem).