Wiec Konfederacji przed referendum w Krakowie. „To co najwyżej gang słodziaków”

Działacze Konfederacji i garstka jej sympatyków zebrali się pod Wieżą Ratuszową, by raz jeszcze przypomnieć, dlaczego ich zdaniem należy odwołać prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i radę miasta.

Incydent na wiecu Konfederacji

Organizatorzy wiecu musieli wyrywać mikrofon pijanej kobiecie, która raczej nie jest zwolenniczką referendum zaplanowanego na niedzielę 24 maja. Przekonywała, że chce zabrać głos. Walczyła, ale straciła element sprzętu nagłaśniającego. 

Po pierwszym przemówieniu kobieta skomentowała przedstawiane tam treści słowami: – Słabe to było, słabe to było.

Wiec Konfederacji przed referendum w Krakowie
Wiec Konfederacji przed referendum w Krakowie
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Na Rynku Głównym nie zabrakło osób aktywnie popierających referendum w mediach – m.in. Mateusza Jaśki. W ostatnich godzinach przed ciszą wyborczą wręczali mieszkańcom Krakowa gazety i naklejki.

Sylwia Hodana po wejściu na podest podkreśliła, że w demokracji mieszkańcy są pracodawcami polityków. Jeżeli nie są słuchani, to przychodzi czas na rozliczenie.

To nie jest referendum za jedną, czy drugą stroną. To referendum za Krakowem, który słucha mieszkańców, lub Krakowem, w którym urzędnicy lepiej wiedzą, jak trzeba żyć
Sylwia Hodana, Konfederacja
Mateusz Jaśko
Mateusz Jaśko
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Jako przykład najbardziej oderwanego od rzeczywistości działania władz Krakowa wskazała wprowadzenie strefy czystego transportu. 

– Tysiące ludzi przyjeżdża i współtworzy lokalną gospodarkę, jednak zamiast wsparcia słyszą dziś: kup sobie samochód albo licz się z ograniczeniami – mówiła.

Berkowicz: Miszalski to wybitny człowiek

Na koniec głos zabrał poseł Konrad Berkowicz. Ironizował, że słowa o bandzie kolesi i mafii, wypowiadane pod adresem Miszalskiego i innych polityków, są przesadzone.

– Od dwóch lat się przyglądam, co oni robią, i moim zdaniem to jest co najwyżej gang słodziaków. Zaczynają być uroczy w swojej działalności – podkreślał. 

Co by nie mówić o Miszalskim, to jest to człowiek wybitny. W zaledwie dwa lata doprowadził do tego, co przez 22 lat nie udało się Jackowi Majchrowskiemu, czyli do wielkiego ponadpartyjnego ruchu na rzecz odwołania prezydenta Krakowa
Konrad Berkowicz, poseł Konfederacji