Trzy kluby z Krakowa w ekstraklasie! Wieczysta dołączyła do Cracovii i Wisły
Skromny, osiedlowy klub z ul. Chałupnika – jeszcze do niedawna tak można było mówić o Wieczystej. Kiedy przed paroma laty rozpoczęła się droga Żółto-czarnych z okręgówki do ekstraklasy, dla wielu mogło się to wydawać nierealne.
Wojciech Kwiecień z sezonu na sezon coraz hojniej finansował klub i dołączały do niego wielkie nazwiska. Pokazał, że jest w stanie dużo zrobić, aby ściągnąć znanych piłkarzy. Teraz kibice znów mogą zastanawiać się: jacy piłkarze dołączą do Wieczystej w kolejnym sezonie i czy klub wystartuje w rozgrywkach, a jeśli tak, to na którym stadionie będzie występował.
Napisali historię
Według danych historycznych trzy drużyny z Krakowa występowały na najwyższym piłkarskim szczeblu w sezonach 1952 i 1953 (grano wówczas systemem wiosna-jesień). Kraków reprezentowały Ogniwo MPK (Cracovia), Gwardia (Wisła) i OWKS (Wawel).
Wieczysta wywalczyła sportowy awans i stała się tym samym historycznie ósmym klubem z Krakowa na poziomie ekstraklasy.
Rozbity nos Pestki
Awans nie przyszedł Wieczystej łatwo. Musiała gonić wynik, a przez długie minuty drugiej połowy odpierać ataki Chrobrego, który zacięcie walczył o wyrównanie.
Kazimierz Moskal wymienił obrońcę, bo w półfinale przeciwko Polonii Warszawa Aleksandar Djermanović obejrzał czerwoną kartkę. Zawieszonego stopera zastąpił w wyjściowym składzie Dawid Szymonowicz i była to jedyna roszada w porównaniu do poprzedniego starcia.
Jeszcze przed przerwą Moskal musiał zdjąć z boiska Kamila Pestkę, który odczuł trudy walki. Ucierpiał jego nos, z którego leciała krew, brudząc koszulkę. Defensor nie dokończył gry i został zmieniony przez Rafała Pietrzaka.
Wieczysta goniła wynik
Prowadzenie w Krakowie objęła drużyna Chrobrego, która wykorzystała dobrze rozegrany rzut wolny. Szymon Bartlewicz precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Myroslav Mazur, dając gościom prowadzenie.
W 30. minucie Lisandro Semedo dobił piłkę do siatki po będzie bramkarza Chrobrego i ucieszył wypełnioną trybunę kibiców gospodarzy.
W drugiej połowie powodzenie przyniosła oskrzydlająca akcja Mikiego Villara. Hiszpan dograł w pole karne, a najlepszy strzelec Żółto-czarnych Stefan Feiertag uderzał na raty, ale pokonał Dawida Arndta, autora dziewięciu czystych kont w sezonie zasadniczym.
Kibice Chrobrego. Anty-Wisła i anty-Wieczysta
Mecz oglądał komplet widzów, którzy wykupili wszystkie udostępnione miejsca w symbolicznej kwocie 1 zł). Wieczysta mogła liczyć na znacznie głośniejszy doping niż w półfinałowym starciu przeciwko Polonii Warszawa.
Nie bez znaczenia było też napięcie z przyjezdnymi z Głogowa, którzy wcześniej odmówili przyjazdu do Krakowa na mecz z Wisłą.
Goście kilka razy wulgarnie krzyknęli, co sądzą o Wiśle, co spotkało się z gwizdami i reakcją kibiców z Krakowa. „Wieczysta parobkiem Wisły” – można było potem usłyszeć z sektora kibiców Chrobrego.
Wieczysta Kraków - Chrobry Głogów 2:1 (1:1)
Bramki: Semedo (30.), Feiertag (56.) – Mazur (14.).
Wieczysta: Mikułko – Fila, Szymonowicz, Pazdan, Pestka (42. Pietrzak) – Gajos (69. Dzięgielewski), Piazon, Maigaard, Villar (86. Dankowski), Semedo (69. Trąbka) – Feiertag (86. Paulinho).
Chrobry: Arndt – Kozajda, Grić, Mazur, Lis (69. Lewkot) – Mandrysz, Bonecki (69. Bartolewski), Ibe-Torti (69. Ozimek), Bartlewicz (76. Nowakowski), Laskowski – Strózik (76. Janczukowicz).
Żółte kartki: Feiertag – Bartlewicz, Strózik, Mandrysz, Grić.
Sędziował Karol Arys (Szczecin).