Herbaciane marzenia spełniły się. Jak MARR S.A. pomaga wystartować na nowo
Pani Dorota przez długi czas zawodowego życia była górnikiem w dużej i znanej kopalni „Piast”. Co prawda nie zjeżdżała pod ziemię jak jej koledzy-mężczyźni, ale praca dyspozytora w zakładzie przeróbki węgla też nie należy do lekkich. Odpowiedzialność, czujność, dyspozycyjność, punktualność. No i ta wszechobecna węglowa czerń.
– Marzyła mi się inna praca - zwierza się. – Kolorowa, pachnąca. Ilekroć wchodziłam do sklepów z herbatą, zawsze zazdrościłam personelowi. To mieszanie herbat i pakowanie ich do kolorowych torebeczek. Ręcznie robione napisy. Wstążeczki. Smakowanie, ocenianie, segregowanie. Prezenciki z rękodzielnictwa. Też chciałam poczuć to szczęście - opowiada.
Pragnienie spełniło się nieoczekiwanie. Pewnego dnia córka pani Doroty znalazła w Internecie ogłoszenie Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. o projekcie „Nowa Praca w Lepszym Klimacie”. To była limitowana oferta finansowej pomocy dla osób powyżej 50 roku życia na rozpoczęcie własnej działalności biznesowej.
– Zostało wtedy tylko jedno miejsce – wspomina Dorota Kasprzyk. – Jakby czekało specjalnie na mnie. Pomyślałam: wezmę odprawę z kopalni i spróbuję.
Odprawy jeszcze nie wzięła, ale spróbować, spróbowała. Dzięki 38 tysiącom wsparcia finansowego z MARR S.A. oraz ogromnej determinacji własnej stworzyła sklep stacjonarny i internetowy. Nazwała go tak, aby zawierał jednocześnie jej imię i obiekt swojej fascynacji: DoroTea.
Po drodze w ramach projektu nauczyła się m.in. marketingu internetowego, prowadzenia sklepu, zarządzania finansami i logistyką. Dzięki temu udowodniła, że na własny rozwój zawsze jest dobry czas, a skończona „pięćdziesiątka” nie jest żadnym ograniczeniem. Wręcz przeciwnie, człowiek jest dojrzalszy, wie, czego chce od życia, potrafi lepiej oceniać sytuację. Poza tym przekonała się na samej sobie, że zmiana to szansa, nie przeszkoda.
– Wynajęłam lokal na sklep i pracownię, kupiłam drukarkę do opakowań. Ale przede wszystkim znalazłam fantastycznego, zaufanego hurtownika herbaty, bo to dziś podstawa, jeśli chce się zaskoczyć klientów smakiem i aromatem. Ruszyłam w marcu tego roku, jeszcze nie mam zysków, ale wierzę w sukces. Mam dobry odzew klientów. Ważę, mieszam, wącham testuję, pakuję w rękodzielnicze torebeczki. I jestem z tego powodu szczęśliwa. To była doskonała decyzja i dziękuję Bogu, że córka natrafiła wtedy w sieci na to ogłoszenie Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A.
Więcej o ofercie MARR S.A. dotyczącej nowej pracy TUTAJ:
https://marr.pl/projekty/?e-filter-2e65027-kategorie_projekty=rynek-pracy