Polscy malarze, ukraińska historia. Muzeum Narodowe w Krakowie z pierwszą taką wystawą w Polsce
Wspólne korzenie sztuki. Współpraca Krakowa i Kijowa
Po raz pierwszy Muzeum Narodowe w Krakowie przygotowało wystawę wspólnie z Kijowską Narodową Galerią Sztuki. Ekspozycja „Korzenie i niebo. Polski rozdział w kolekcji Kijowskiej Narodowej Galerii Sztuki”, prezentowana w MNK Sukiennice od 26 czerwca do 18 października, pokazuje prace dziewięciu polskich malarzy reprezentujących różne epoki: od romantyzmu po okres międzywojenny. Większość z nich nigdy wcześniej nie była prezentowana w Polsce.
Na wystawie znalazły się dzieła m.in. Aleksandra Orłowskiego, Henryka Siemiradzkiego, Leona Wyczółkowskiego, Stefana Bakałowicza, Mariana Strońskiego oraz Wilhelma Kotarbińskiego – artysty, który zajmuje centralne miejsce ekspozycji.
To właśnie Kotarbiński jest jednym z najbardziej cenionych polskich twórców na Ukrainie. Po studiach w Warszawie i Rzymie przez blisko 30 lat był związany z Kijowem, gdzie współtworzył dekorację Soboru św. Włodzimierza i pozostawił liczne realizacje malarskie.
– Wilhelm Kotarbiński jest jednym z największych artystów na Ukrainie. Ludzie nadal tłumnie przychodzą na jego wystawy i odwiedzają jego grób w Kijowie. Pamięć o nim jest tam wciąż żywa – podkreślali przedstawiciele Kijowskiej Narodowej Galerii Sztuki.
Jak zaznacza dr Beata Studziżba-Kubalska, scenarzystka wystawy i kustosz MNK, twórczość Kotarbińskiego w Polsce pozostaje znana jedynie fragmentarycznie.
Przygotowanie wystawy odbywało się w wyjątkowo trudnych warunkach. Kijowska Narodowa Galeria Sztuki funkcjonuje w czasie pełnoskalowej wojny, a prace nad projektem były momentami przerywane z powodu rosyjskich bombardowań.
– Na ostatnim etapie prace zostały wstrzymane ze względu na bombardowanie Kijowa. Na szczęście udało się pokonać wszystkie trudności – mówi Andrzej Szczerski.
Dyrektor MNK podkreśla jednak, że współpraca obu instytucji stworzyła trwałe fundamenty na przyszłość.
– Ta wymiana doświadczeń, ludzi i dzieł sztuki zostanie już z nami. Ta wystawa z pewnością będzie miała swoją kontynuację – zapowiada.
„Korzenie i niebo”
Tytuł ekspozycji „Korzenie i niebo” został zaproponowany przez stronę ukraińską. Jak wyjaśnia Andrzej Szczerski, odwołuje się zarówno do wspólnego dziedzictwa kulturowego Polski i Ukrainy, jak i do doświadczenia wojny.
– To opowieść o zakorzenieniu w tradycji i miejscu, ale także o niebie, pod którym wyrastają te korzenie. Dziś ten tytuł czyta się również jako opowieść o walce o wolność i niepodległość – podsumowuje dyrektor MNK.