Nowe połączenia w planach miasta. Co z tramwajem na Kliny?

Czy mieszkańcy os. Kliny doczekają się linii tramwajowej? Takiego połączenia nie widać w strategii miasta.

W środę opublikowaliśmy roboczą wersję Strategii Rozwoju Krakowa 2030-2050. Jakie połączenia tramwajowe zostały uwzględnione w planach i gdzie mieszkańcy mogą liczyć na lepsze połączenia komunikacyjne?

Dokument stawia jako jedno z działań priorytetowych do 2035 roku realizację nowych połączeń tramwajowych. Na liście znalazła się linia z Krowodrzy Górki na Azory, przedłużenie linii na os. Piastów, linia z Małego Płaszowa na Złocień oraz nowe połączenie pomiędzy Cichym Kącikiem a ul. Podchorążych (a więc bez połączenia z Azorami)

W docelowym układzie, już z planowanym metrem, miałyby funkcjonować też linie z Azorów do Bronowic, z Salwatora w stronę Przegorzał, wzdłuż ul. Wielickiej do Szpitala Uniwersyteckiego, wzdłuż Lipskiej i Nowohuckiej do ronda Dywizjonu 308 oraz dalej, przez ul. Stella-Sawickiego w stronę al. Bora-Komorowskiego.

Na liście jest też linia na ul. Lema, łącznica z ul. Nowosądeckiej w Wielicką czy tramwaj w ramach budowy Trasy Nowobagrowej.

Mowa jest również o budowie linii tramwajowej z Czerwonych Maków wzdłuż ul. Bunscha do ul. Spacerowej, która jednak w planach nie uwzględnia osiedla Kliny.

Niejasna przyszłość

Mieszkańcy Klinów od dawna oczekują na nowe połączenie, a zapotrzebowanie rośnie wraz z budową kolejnych osiedli. Wielokrotnie apelowali do miasta, argumentując, że Kliny są słabo skomunikowane z centrum.

W ubiegłym roku trwały prace nad koncepcją linii tramwajowej, jednak temat upadł. Radni usłyszeli, że inwestycja dublowałaby się z planowanym przebiegiem metra i nie ma na nią wystarczających środków. 

Mapa planowanego metra
Mapa planowanego metra
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Rozwiązano też umowę z firmą realizującą koncepcję budowy linii tramwajowej wzdłuż ulicy Bunscha. Był to projekt powiązany z potencjalnym połączeniem na Kliny.

Temat miał powrócić w tym roku. Miasto wpisało do swoich planów studium wykonalności dla tramwaju na Kliny. Przetarg był planowany na marzec, ale postępów nie widać. W marcu w rozmowie z nami Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta tłumaczył to oczekiwaniem na publikację strategii rozwoju i planu ogólnego.

Koniec nadziei?

W rozmowie z nami radny Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców twierdzi, że władze miasta nie planują obecnie realizować projektu linii tramwajowej do Klinów.

Michał Starobrat
Michał Starobrat
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Według moich informacji pan prezydent nie planuje wprowadzić linii tramwajowej na Kliny. Jedyną taką dodatkową inwestycją tramwajową w tym obszarze jest przedłużenie linii tramwajowej z Czerwonych Maków, przez ulicę Bunscha – zdradził Starobrat.

Apeluje, żeby władze zwróciły się do mieszkańców i wysłuchały ich próśb, a następnie zaproponowały zgodną z nimi koncepcję trasy tramwajowej. Jak twierdzi wcześniej wybrany wariant był szeroko krytykowany przez Krakowian.

Prezydent powinien ogłosić po raz kolejny konsultacje społeczne. Niestety wcześniej poddany konsultacjom społecznym został tylko jeden wariant. Co druga wypowiedź dotyczyła wtedy tego, że konsultowana jest opcja, która społecznie jest bardzo źle odbierana. Został nawet nazwany przez mieszkańców tramwajem dla dzików, bo przechodził wyłącznie przez niezamieszkałe tereny – komentował radny.

Według radnego również potencjalna linia metra nie jest obecnie realną opcją. Kliny mają być ostatnią stacją planowanego metra, w związku z czym dla mieszkańców to na razie odległa wizja.

– Stąd dla mieszkańców Klinów jest taka tylko czysto hipotetyczna możliwość skorzystania z metra, ale najmłodsi mieszkańcy obawiają się, że nie dożyją tych czasów, gdzie to metro rzeczywiście do nich dojedzie – podsumował.

Temat wróci po wyborach

Radna Agnieszka Pogoda-Tota z Koalicji Obywatelskiej przekonuje, że do tematu linii tramwajowej na Kliny powróci się dopiero po wyborach. Zapowiada jednak chęć pomocy mieszkańcom i walkę o realizację połączenia.

– Myślę, że na poważnie będziemy na ten temat rozmawiać już po wyborach. Na dziś pewne rzeczy są zawieszone, nie ma w 100% osoby decyzyjnej. Myślę, że będę walczyć o tą linię tramwajową bez względu na to, kto wygra wybory – zadeklarowała radna.