.Nowoczesna nie chce Majdanu i zbiera podpisy
.Nowoczesna domaga się, by Prawo i Sprawiedliwość przywróciło ład konstytucyjny w Polsce. Wszystko przez nieuznanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca i nieprzestrzeganie zasady konstytucyjnej kontroli trybunału nad nowo ustanowionym prawem. Przedstawiciele partii udali się na ulice Krakowa, gdzie zbierają podpisy pod petycją o interwencję do prezydenta Andrzeja Dudy.
Teraz przedstawiciele Nowoczesnej domagają się, by prezydent bezzwłocznie przyjął ślubowanie trzech wybranych w poprzedniej kadencji sędziów, opublikowania i wykonania przez Beatę Szydło orzeczenia trybunału i bezwzględnego przestrzegania jego wszystkich wyroków.
Zbiórka podpisów jest efektem stanowiska komisji weneckiej, wyroku trybunału i nieopublikowania go przez rząd. – Uznaliśmy, że w sytuacji, gdy ład konstytucyjny w Polsce został zagrożony i działania PiS-u doprowadziły do tego, że konstytucja jest łamana przez najwyższe czynniki w państwie, uznaliśmy, że należy podjąć działania, aby doprowadzić do powrotu na ścieżkę prawa i żeby przywrócić ład konstytucyjny. W związku z tym wystosujemy petycję jako Nowoczesna, ale zwracamy się do wszystkich obywateli RP i żądamy, by Prawo i Sprawiedliwość przestało łamać konstytucję – tłumaczy Jerzy Meysztowicz, poseł Nowoczesnej.
„Bałbym się oddać im lodówkę”
12 marca w Warszawie odbyła się manifestacja zorganizowana przez Nowoczesną, w której w ocenie władz miasta wzięło udział 50 tysięcy ludzi. Zdaniem Jerzego Meysztowicza tego typu protesty są potrzebne, ponieważ działania parlamentarne okazały się nieskuteczne.
– Ustawa, która miała być początkowo konsultowana przez prezydenta ze wszystkimi partiami okazała się fikcją, bo w ogóle do takich konsultacji nie doszło. Prawo i Sprawiedliwość przegłosowało ustawę naprawczą, ale jeśli tak ma wyglądać ustawa naprawcza, to ja bym się bał oddać lodówkę do naprawy członkom PiS-u – wyjaśnia Meysztowicz.
„Nie chcemy Majdanu”
Wszystko wskazuje na to, że przed nami kolejne protesty przedstawicieli Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej, lewicy i ludzi związanych ze środowiskiem Komitetu Obrony Demokracji.
– Mamy nadzieję, że te protesty nadal będą pokojowe, że nie będą to demonstracje, które niosą za sobą agresję. Nie chcemy, żeby przerodziło się to w taką bardzo ostrą walkę. Na pewno nie jesteśmy za tym, żeby w Polsce powstał Majdan – tłumaczy Jerzy Meysztowicz.
Spotkanie było inauguracyjną konferencją partii, która odbyła się w biurze przy ulicy św. Marka. O godzinie 12 odbyły się też spotkania związane z przygotowaną petycją w innych polskich miastach.