Nowy asfalt wciąż w kałużach

Na ulicy Zamłynie w Bieżanowie położono niedawno asfalt. Trafił on jednak tylko na główny ciąg ulicy, więc część mieszkańców dalej brodzi w błocie. ZIKiT argumentuje, że problem odwodnienia rozwiąże dopiero budowa kanalizacji.

Nowy asfalt pojawił się kilka dni temu – po latach oczekiwania przez mieszkańców. – Bylibyśmy bardzo wdzięczni, gdyby nie fakt, że niestety w dalszym ciągu się topimy – pisze pani Małgorzata w mailu przesłanym do redakcji.

Jak mówi, asfalt nie został położony w bocznej uliczce dochodzącej do prywatnych posesji, która jest własnością miasta i również należy do ul. Zamłynie. – Nią niestety nikt się nie zainteresował. Dziura na dziurze i dziurą pogania – zwraca uwagę Czytelniczka. – Tam też mieszkają ludzie. Bez kaloszy niestety nie da się tam chodzić – nie tylko w czasie deszczu, ale i kilka dni po – opisuje.

Potrzebna kanalizacja

Urzędnicy przyznają, że korzystanie z ulicy jest utrudnione. Na razie jednak mieszkańcy nie mogą się spodziewać radykalnej poprawy. – Ulica Zamłynie wymaga kompleksowego remontu z budową kanalizacji. Zgłaszaliśmy takie zadanie do budżetu miasta, ale nie zostało uwzględnione. Będziemy zgłaszać ponownie – zapowiada Paulina Polak z biura prasowego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Tymczasowo pomogą tylko doraźne naprawy. – Na razie możemy załatać dziury na przyłączce, ale ze stojącą wodą nic nie zrobimy. Konieczna jest kanalizacja – podsumowuje Polak.