Nowy bramkarz w Wiśle Kraków?
Nie od dziś wiadomo, że obecny bramkarz Białej Gwiazdy Michał Miśkiewicz w dalszym ciągu nie doszedł do porozumienia z władzami klubu odnośnie do nowej umowy. Ta kończy się wraz z obecnym sezonem. Miśkiewicz, który jesienią spisywał się znakomicie, na wiosnę, podobnie jak reszta piłkarzy Wisły, gra zdecydowanie poniżej oczekiwań. Tym samym w Krakowie zaczęto rozglądać się za nowym golkiperem. Wśród kandydatów wymienia się dwóch Polaków: Grzegorza Sandomierskiego oraz Pawła Kieszka.
Grzegorz Sandomierski w Polsce znany jest z występów z Jagiellonii Białystok, z którą zdobył puchar Polski oraz Superpuchar. Po dobrym sezonie latem 2011 zdecydował się na zagraniczny transfer do Racingu Genk. W Belgii nie znalazł jednak uznania w oczach szkoleniowca drużyny i przegrał rywalizację o miejsce w bramce. Dlatego Genk najpierw wypożyczyło Sandomierskiego z powrotem do białostockiego zespołu, a następnie do Blackburn Rovers. W Anglii rozegrał tylko osiem spotkań. Kolejnym przystankiem w karierze polskiego bramkarza był Dinamo Zagrzeb.
W ekipie mistrza Chorwacji Sandomierski miał się odbudować i liczył, że zostanie pierwszym golkiperem. Nic z tego. W trakcie pobytu na Bałkanach wystąpił w zaledwie dziesięciu spotkaniach. Dinamo Zagrzeb chciało jednak zatrzymać 24-latka, ale nie doszło do porozumienia w sprawie kwoty transferu z Genk. Teraz Sandomierski wraca do Belgii, gdzie ma podpisany kontrakt do 2016. Nie jest jednak tajemnicą, że w zespole KRC polski bramkarz jest na liście transferowej. Grzegorz Sandomierski jest trzykrotnym reprezentantem kraju, znalazł się także w kadrze na Euro 2012 roku.
Zaciąg z Portugalii?
Drugim kandydatem do obsadzenia krakowskiej bramki jest Paweł Kieszek. Z występów na naszych rodzimych boiskach kojarzyć go mogą tylko kibice od lat śledzący Ekstraklasę. Ten golkiper występował w Polce w barwach Polonii Warszawa w latach 2003-2005 i wystąpił w dwudziestu pięciu spotkaniach. Jego kariera ponownie nabrała tempa w 2007 roku, kiedy to podpisał kontrakt z SC Braga. Następnie spędził rok na wypożyczeniu w Vitorii Setubal, dla której bronił w dziesięciu spotkaniach. Potem sensacyjnie trafił do ekipy wielokrotnego mistrza Portugalii FC Porto. W ekipie smoków był trzecim bramkarzem i zagrał tylko w jednym oficjalnym spotkaniu. Tym samym przeniósł się do holenderskiej Rody Kerkrade, a od 2012 roku ponownie broni barw Vitorii Setubal. W sumie zagrał już w ponad pięćdziesięciu spotkaniach portugalskiej drużyny. Jego kontrakt kończy się po obecnym sezonie i raczej pewnym jest, że Kieszek go nie przedłuży.