Nowy rozkład na kolei. Dużą zmianą pociągi w Nowej Hucie
Po zachodniej stronie miasta zakończyły się zasadnicze prace przy modernizacji linii kolejowej przebiegającej przez Bronowice – do stacji Kraków Mydlniki i do przystanku Kraków Lotnisko.
W pierwszym przypadku oznacza to przede wszystkim uruchomienie w pełnym zakresie zmodernizowanej stacji Kraków Mydlniki – drugiego peronu i przejścia podziemnego, które zastąpiło dotychczasową kładkę.
Wykonane na krakowskim odcinku prace to część modernizacji całej linii łączącej Kraków ze Śląskiem. Od 15 marca najszybsze pociągi pokonają trasę w ok. 90 minut, co daje postęp o ponad kwadrans. Nie jest to jeszcze docelowy czas przejazdu, ponieważ prace pomiędzy Krzeszowicami a Trzebinią wciąż trwają.
Na lotnisko co pół godziny
Dużą zmianą będzie z pewnością powrót kursowania pociągów pomiędzy Krakowem Głównym a lotniskiem do częstotliwości co pół godziny. Na tę informację czekało wielu pasażerów – nie tylko klientów lotniska (których akurat w tych dniach jest o wiele mniej), ale też jego pracowników czy osób podróżujących w ten sposób wewnątrz Krakowa.
Nie oznacza to, że z taką częstotliwością będą kursować pociągi na całej trasie SKA1, a więc również do Wieliczki – ponieważ uniemożliwiają to prace prowadzone na torach w stronę Krakowa Płaszowa. Ale również i tam uda się przywrócić część kursów weekendowych, które do tej pory były zastępowane komunikacją autobusową.
Dwa przystanki w Nowej Hucie
Jak informowaliśmy w środę, od 15 marca uruchomione zostaną – po 21 latach przerwy – dwa przystanki osobowe na terenie Nowej Huty. Jeden do Kraków Nowa Huta, zlokalizowany w rejonie ul. Organki. Drugi to Kraków Lubocza, przy ul. Blokowej, pomiędzy ulicami Darwina i Łowińskiego. Zatrzyma się tam łącznie osiem pociągów.
– Sprawdzamy możliwości regularnego kursowania pociągów aglomeracyjnych na tym odcinku. Prowadzona inwestycja jest dobrą okazją, żeby wypróbować takie rozwiązanie – ocenia Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych.
Nowy kierunek rozwoju miasta
Dr inż. Marek Bauer z Katedry Systemów Transportowych Politechniki Krakowskiej jest zdania, że połączenie kolejowe na tym odcinku ma dużą przyszłość. – Kluczowa byłaby tutaj częstotliwość kursowania takich pociągów. Ważna jest też trasa, ponieważ układ torowy jest mocno obciążony pociągami jadącymi w stronę Warszawy – zwraca uwagę.
– Myślę, że to ważne, by pojawił się dodatkowy tor do Batowic, a najlepiej dwa, żeby konsekwentnie linia średnicowa przez Kraków była czterotorowa. Wtedy można byłoby skierować do Nowej Huty pociągi z częstotliwością nawet co 20 minut i mam nadzieję, że kiedyś tak będzie. Wtedy obszary w rejonie torów pewnie bardziej by się zabudowały i to są takie miejsca, gdzie zabudowa deweloperska, na którą tak wszyscy narzekamy, nie byłaby aż tak uciążliwa – ocenia. – Oczywiście teraz na taką częstotliwość nie ma jeszcze szans – podsumowuje.