O dofinansowanie na podręczniki szkolne można się starać z trzech źródeł

Pierwszy miesiąc wakacji dobiega końca, rodzice dzieci uczęszczających do szkół pomału zaczynają myśleć o kupnie podręczników na nowy rok szkolny. Średnio na podręczniki  dla jednego ucznia w poprzednim roku trzeba było wydać 382 złotych. Rodziny, które spełniają dane kryteria, mogą liczyć na dofinansowanie z programu rządowego oraz wojewódzkiego. W 2013 roku na ten cel w Krakowie przeznaczono nieco ponad 1,2 miliona złotych.

4288 uczniów z 193 szkół skorzystało przed poprzednim rokiem szkolnym z rządowego programu „Wyprawka szkolna”, w tym ¼ to dzieci słabowidzące, niesłyszące oraz upośledzane umysłowo. Również w tym roku program będzie kontynuowany. Rodzice będą mogli liczyć na dopłaty w wysokości od 225 do 495 złotych. Do  225 złotych mogą liczyć rodzice ucznia klasy II-III szkoły podstawowej oraz klasy II-III ogólnokształcącej szkoły muzycznej I stopnia.

Nawet na 325 złotych mogą liczyć uczniowie klasy VI szkoły podstawowej, VI ogólnokształcącej szkoły muzycznej I stopnia oraz III ogólnokształcącej szkoły baletowej. Uczeń szkoły zasadniczej zawodowej może dostać do 390 złotych. Uczniowie m.in. III klasy LO oraz technikum i VI klasy szkoły muzycznej II stopnia mogą się starać o dofinansowanie na poziomie do 495 złotych. W przypadku dzieci niepełnosprawnych dofinansowanie waha się od 225 do 770 złotych. Wnioski można składać do 5 września.

„Pierwszy dzwonek”

Ten program jest realizowany przez województwo małopolskie i skierowany jest dla rodzin, w których jest minimum czworo dzieci. – Wsparcie przeznaczone jest na dofinansowanie zakupu artykułów edukacyjnych i pomocy dydaktycznych, w szczególności podręczników dla uczniów w rodzin wielodzietnych 4+, z których co najmniej jedno dziecko jest uczniem szkoły podstawowej, gimnazjum lub szkoły ponadgimnazjalnej – tłumaczy Filip Szatanik. Wsparcie udzielane będzie jednorazowo w wysokości minimum 150 złotych na ucznia.

Na razie jednak nie wiadomo, jaka będzie całościowa kwota przeznaczona na ten program. – Kwota dotacji zostanie ustalona przez Sejmik Województwa Małopolskiego 25 sierpnia po tym, jak gminy zbiorą odpowiednie dane – mówi Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa..

Miasto również pomaga

Na wypłatę stypendiów szkolnych w 2013 roku przeznaczono kwotę nieco ponad 3 milionów złotych.  – W roku szkolnym 2012/2013 przyznano pomoc w formie stypendium dla 2477 uczniów – wylicza Szatanik.

Stypendia są przeznaczone dla niezamożnych rodzin, w których dochód nie przekracza 456 złotych na osobę i mogą zostać przyznane w różnych formach, na przykład jako całkowite bądź częściowe sfinansowanie zajęć edukacyjnych (wyrównawczych czy dodatkowych), pomocy rzeczowej (w tym zakup podręczników) lub poprzez świadczenia finansowe, jeśli poprzednie są niemożliwe bądź bezcelowe.

Wniosek o stypendium złożyć może rodzic dziecka, dyrektor szkoły lub uczeń, jeśli jest pełnoletni. – Wnioski będą przyjmowane we wszystkich filiach Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie do 15 września, a w przypadku słuchaczy kolegiów do 15 października. W sytuacji, gdy MOPS nie posiada danych dotyczących dochodu z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku lub w przypadku utraty dochodu z miesiąca złożenia wniosku, do wniosku należy dołączyć zaświadczenie lub oświadczenie o dochodach – informuje przedstawiciel magistratu.

Darmowy podręcznik

Pewną ulgę odczują rodzice pierwszoklasistów, bowiem nie będą musieli kupować elementarza. Równo z pierwszym dzwonkiem siedmio- i część sześciolatków otrzyma podręcznik, który będzie wieloletni i szkoła będzie go wypożyczać na czas roku szkolnego. – Kiedy przyprowadzicie swoje dzieci 1 września do szkoły, to nie będziecie ponosić żadnych kosztów zarówno podręcznika do edukacji czysto szkolnej, podręcznika do języka obcego, jak i ewentualnych zeszytów ćwiczeń czy dodatkowych materiałów edukacyjnych – mówiła w kwietniu minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Rozmowa z Barbarą Nowak, wiceprzewodniczącą Komisji Edukacji Rady Miasta Krakowa, radną Prawa i Sprawiedliwości.

Dawid Kuciński: Czy pani zdaniem darmowy podręcznik dla uczniów klas pierwszych odczuwalnie zmniejszy koszty wysłania dziecka do szkoły?

Barbara Nowak: Z jednej strony tak, ponieważ to jednorazowo mniejszy koszt i rodzice są z niego zadowoleni. Natomiast co do jakości, to zupełnie inna sprawa. Chcę też zwrócić uwagę na to, że darmowy podręcznik finansowany przez państwo skutkuje tym, że podręczniki dla klas wyższych są droższe. Wydawnictwa musiały sobie w jakiś sposób tę stratę odbić i średnio komplet podręczników w tym roku szkolnym będzie o kilkadziesiąt złotych droższy niż roku poprzednim.

W 2013 roku Kraków dofinansował rodziców uczniów w trudnej sytuacji finansowej na kwotę ponad 3 milionów złotych. To pokrywa realne zapotrzebowanie?

Nie, ponieważ nawet jeśli są rodziny, które nie sięgają po pomoc do gminy czy państwa i wydaje im się, że dobrze się im powodzi, takim rodzinom nie zawsze na wszystko wystarcza. Wysłanie dziecka do szkoły jest poważnym problemem. Sama kupowałam dla mojej wnuczki podręczniki do IV klasy za 500 złotych, a do tego jeszcze dochodzą zeszyty i inne przybory.

Mamy jeszcze rządową „Wyprawkę szkolną” oraz wojewódzki „Pierwszy dzwonek” skierowany do rodzin wielodzietnych. Nie prościej byłoby stworzyć jeden fundusz pomocy dla rodziców uczniów zamiast mnożyć procedury i programy?

Z jednej strony to obciążenie dla gminy i wzrost zadań, ale wiadomo, że gmina jest bliżej mieszkańców i wie więcej o ich potrzebach. System, który jest bliżej człowieka jest bardziej wydajniejszy. No, ale to kwestia zmian prawnych i dobrej woli.

Dochodzą do pani sygnały, że w szkołach są uczniowie wyraźnie odstający na przykład ubraniem czy gadżetami od swoich rówieśników?

Z całą pewnością wiemy, że takie dysproporcje są. Jednak tam, gdzie szkoły dobrze zorganizowały opiekę nad uczniami te różnice są minimalizowane. Nie da się zminimalizować oczywiście liczby gadżetów, ale już jest to możliwe pod względem ubrań czy zapewnienia dziecku posiłków. Nie słyszałam też, aby dziecko w szkole podstawowej, które potrzebuje pomocy, jej nie otrzymało.