O tym pożarze jest już bardzo cicho. Tymczasem śledztwo trwa
Długi pożar, wielkie straty
Pożar miejskiego archiwum przy ulicy Na Załęczu w Krakowie wybuchł 6 lutego 2021 roku. Przez dziesięć dni walczyło z nim blisko 700 strażaków.
Żeby ugasić ogień, zużyli 60 tys. m3 wody oraz 4 tony proszku gaśniczego.
Większość dokumentów uległa zniszczeniu. Część z nich spaliła się, z kolei inne zamokły w trakcie długiej akcji gaśniczej.
Przypomnijmy: 15 października ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy wyrok I instancji w sprawie Andrzeja H., rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej.
Mężczyzna został skazany za podanie nieprawdziwych informacji w dokumentach, które były wymagane do uzyskania zamiennego pozwolenia na budowę archiwum.
Kara: sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.
Tymczasem w krakowskiej prokuraturze wciąż toczy się śledztwo przeciwko sześciu osobom. Chodzi m.in. o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Więcej szczegółów śledczy nie podają.
Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie Oliwia Bożek-Michalec twierdzi, że śledztwo zostało przedłużone do 3 sierpnia tego roku.