Obiecywał zwolnienie z aresztu

40 tysięcy złotych policzył sobie oszust, który za taką kwotę zaoferował mężczyźnie zwolnienie jednej z bliskich osób z aresztu śledczego. Zamiast pieniędzy zobaczył kajdanki i wkrótce stanie przed sądem.

– Mężczyzna  powołując się na wpływy wśród osób z instytucji państwowych zaoferował jednemu z mieszkańców województwa małopolskiego w zamian za korzyść majątkową pomoc w zwolnieniu z Aresztu Śledczego bliskiej osoby – informuje Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Gdy do funkcjonariuszy ten fakt dotarł, przeprowadzili prowokację – kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej, w ramach którego sprawca po przyjęciu pieniędzy w umówionym miejscu został zatrzymany.

– W trakcie przesłuchania przyznał się do popełnienia przestępstwa płatnej protekcji oznajmiając, że wymyślił sobie całą historię o swoich ogromnych wpływach i chciał w sposób łatwy zarobić dużą sumę pieniędzy wykorzystując naiwność osoby, która znalazła się w niekorzystnym położeniu – mówi Ciarka.

Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju i poręczenia majątkowego w kwocie 5 tysięcy złotych.