Odwołani w referendum porządkują gabinety
Zakończenie pracy
Dotarły do nas informacje, że były prezydent Krakowa Aleksander Miszalski oraz jego była zastępczyni Maria Klaman nadal pojawiają się w swoich gabinetach przy Placu Wszystkich Świętych.
Dlaczego, skoro w efekcie minionego referendum utracili stanowiska?
Przypomnijmy: procedury są takie, że wiceprezydenci tracą je wraz z prezydentem.
Urzędnicy podkreślają, że magistrat „nie udostępnia gabinetów osobom nieuprawnionym, a wszelkie działania organizacyjne są realizowane w oparciu o obowiązujące przepisy prawa oraz procedury wewnętrzne”.
– W tym przypadku chodzi o standardowe praktyki związane z zakończeniem pracy – zauważa Anna Latocha, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Krakowa.
Był obecny w gabinecie
Faktycznie, Aleksander Miszalski, który swoją funkcję pełnił do 26 maja, był obecny w gabinecie w kolejnych dniach po opublikowaniu wyników referendum.
– Ta obecność związana była z oczywistą w tej sytuacji koniecznością uporządkowania stanowiska pracy. To standardowa praktyka realizowana w obecności i przy wsparciu pracowników sekretariatu – dodaje Latocha.
Jeśli chodzi o zastępców prezydenta, w tym Marię Klaman, rzeczniczka wyjaśnia, że ich odwołanie z funkcji nastąpiło z dniem 26 maja, przy czym z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
– W tym czasie dotychczasowi zastępcy prezydenta są zobowiązani do przekazania niezakończonych spraw oraz do uporządkowania gabinetów – skwitowała Latocha.