Oferowano tam usługi seksualne. Kilkanaście osób uniewinnionych
Skończyło się na zarzutach
W listopadzie 2021 roku podlaska policja informowała o zatrzymaniu 11 osób, które miały brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej, czerpiącej korzyści z ułatwiania prostytucji.
Funkcjonariusze przekazywali, że z ogłoszeń dla dorosłych – zamieszczanych na jednym z popularnych portali – zatrzymani osiągnęli korzyści majątkowe w wysokości ponad 40 mln złotych.
Pisząc o podejrzanych, śledczy mieli na myśli mieszkańców Małopolski w wieku od 31 do 43 lat.
Ostatecznie prokuratura postawiła im zarzuty.
Policja nie podawała nazwy portalu. Jednak media szybko rozszyfrowały, że chodzi o stronę Roksa.pl.
Śledczy ustalili, że za każde z kilkunastu tysięcy ogłoszeń zamieszczonych miesięcznie na tym portalu, podejrzani pobierali opłatę w wysokości 50 złotych.
Wśród zatrzymanych byli 43-letni właściciel firmy i jego 39-letni brat, którzy usłyszeli m.in. zarzuty założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Pozostałym osobom, które były zatrudnione do obsługi strony internetowej, postawiono z kolei zarzuty udziału w tej grupie.
Nie mieli świadomości
Ostatecznie sprawa trafiła do krakowskiego sądu. Proces dotyczył 14 osób.
Oskarżeni zasadniczo nie przyznawali się do popełnienia zarzucanych im czynów.
25 maja tego roku zapadł wyrok.
Krakowski sąd uniewinnił 13 oskarżonych od wszystkich zarzucanych im czynów, w tym od zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ułatwiania uprawiania prostytucji.
– Uniewinniając oskarżonych, sąd kierował się m.in. tym, że nie mieli oni świadomości, że prowadzona przez nich działalność jest sprzeczna z prawem – przekazał nam sędzia Czajka.
– Zwłaszcza wobec tego, że organy państwa – powołane do ścigania przestępstw – przez dłuższy czas kontaktowały się z nimi, pozyskując konieczne informacje w innych prowadzonych postępowaniach, co utwierdzało te osoby w przekonaniu, że prowadzona przez nich działalność ma charakter legalny – dodaje rzecznik krakowskiego sądu.
Szczegóły uniewinnienia będą znane po sporządzeniu pisemnego uzasadnienia wyroku.
Co z czternastym oskarżonym? Jeśli chodzi o główne zarzuty, też został uniewinniony.
Natomiast sąd skazał go m.in. za poświadczenie nieprawdy w dokumentach.
Kara? Rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.