Ogród Łobzów ciągle na początku drogi
Park wokół budynku Politechniki Krakowskiej przy ulicy Podchorążych będzie powstawał jeszcze przez długi czas. Na części należącej do miasta prace – choć opóźnione – postępują. W sprawie większej działki należącej do Politechniki konkretów ciągle brakuje.
Park wokół dawnego pałacu królewskiego w Łobzowie ma powstać na dwóch działkach. Mniejsza z nich, zarządzana przez WKS „Wawel”, jest własnością miasta. Druga, bliżej samego pałacu, należy do Politechniki. Uczelnia zaoferowała udostępnienie terenu, co oznacza, że przy tej inwestycji nie ma konieczności wykupu działek.
1,5 hektara w połowie gotowe
Urządzanie parku, który ma nawiązywać do dawnych ogrodów królewskich, podzielono na etapy. Na pierwszy ogień poszła działka należąca do miasta, przylegająca do traktu Młynówka Królewska. – Został już wykonany plac zabaw, tzw. Smoczy Skwer, położono nawierzchnie poliuretanowe na boiskach do siatkówki i koszykówki, dokonano dużej liczby nasadzeń i wykonano nowe ogrodzenie od strony stacji paliw – informuje Jerzy Sasorski, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Sportowej.
To niestety nie wszystkie prace, które miały zostać wykonane w 2014 roku: brakuje jeszcze poliuretanowych nawierzchni na ścieżkach biegowych. Pracownicy nie zdążyli ich położyć przed spadkiem temperatur i teraz muszą poczekać do wiosny. Dalszy postęp prac na miejskiej działce nie jest zagrożony, w projekcie budżetu zapisano środki na ten cel. Zostaną one przeznaczone przede wszystkim na urządzenie zieleni.
Kiedy część Politechniki?
Mniej konkretów widać w przypadku działki należącej do uczelni, a to ten teren jest kluczowy dla idei parku, nawiązującego do znajdujących się tam wcześniej królewskich ogrodów. Uczelnia przygotowała wcześniej koncepcję zagospodarowania terenu i zadeklarowała udostępnienie na potrzeby parku należącego do niej fragmentu. Deklaracja udziału w projekcie jest podtrzymywana i wielokrotnie powtarzana.
Nie wiadomo jednak, z jakich źródeł miałyby pochodzić fundusze na zagospodarowanie terenu należącego do uczelni. Według wcześniejszych informacji to Politechnika miała odpowiadać za przeprowadzenie tej inwestycji i znaleźć zewnętrzne środki na jej dofinansowanie. Wygląda jednak na to, że liczy na wsparcie miasta w tej kwestii. – Uczelnia z pewnością nie ma środków finansowych, które mogłyby być wykorzystane dla zagospodarowania publicznego parku. Tu niezbędne jest istotne wsparcie ze strony władz miasta Krakowa, tak w zakresie przeprowadzenia koniecznych działań formalno-prawnych, jak i w zakresie finansowania tej inwestycji – informuje dziekan wydziału architektury PK prof. Jacek Gyurkovich.
Zieleń zamiast parkingu, samochody pod ziemię
A plan urządzenia tej działki jest bardzo ambitny i wymaga zmiany układu komunikacyjnego. Zakłada m.in. likwidację drogi dojazdowej od strony ulicy Podchorążych i poprowadzenie jej (zgodnie z historycznym przebiegiem) wzdłuż budynku, na wprost z ulicy Kazimierza Wielkiego. – Niezbędny dla pracowników Politechniki i studentów parking, zajmujący obecnie dawne asfaltowe nawierzchnie boisk, powinien być zgodnie z planem miejscowym usytuowany w zachodniej części tego terenu, pod jego powierzchnią. Część niezbędnych miejsc parkingowych będzie również usytuowana w przyszłości pod powierzchnią terenu i związana jest z planowaną realizacją skrzydła budynku po północnej stronie pałacu – wylicza prof. Gyurkovich.
Na razie nikt nie podaje jednak ani terminów, ani kwot. Należy się więc nastawić na to, że przez dłuższy czas będziemy musieli się zadowolić tylko częścią parku – tą przygotowaną na miejskiej działce.