Opóźnione Krakowiaki. Możemy stracić 171 milionów
15 września komplet 36 nowych tramwajów dla Krakowa miał być już gotowy. O tej dacie wszyscy zdążyli już dawno zapomnieć. Teraz toczy się walka o to, by dostarczyć tramwaje do połowy listopada i rozliczyć program do końca roku. W przeciwnym razie przepadnie 171 milionów złotych unijnego dofinansowania.
O opóźnieniach w produkcji „Krakowiaków” pisaliśmy na LoveKraków.pl już kilkukrotnie. Już pierwszy tramwaj z Bydgoszczy przyjechał później, niż pierwotnie planowano. Wtedy jednak deklaracje ze strony producenta co do terminów kolejnych dostaw były o wiele bardziej optymistyczne.
Teraz przedstawiciele bydgoskiej fabryki PESA mówią, że tramwaje będą gotowe na połowę listopada. Czas nagli, ponieważ cały projekt musi zostać ostatecznie rozliczony do końca roku. Tylko pod tym warunkiem nasze miasto otrzyma 171 milionów złotych z Unii Europejskiej. To ponad połowa całej potrzebnej kwoty, wynoszącej 291 milionów złotych. Wystarczy policzyć, ile dni zostało do połowy listopada, by poczuć, że sytuacja jest napięta.
Pojechali na ratunek
Świadczy o tym także fakt, o którym napisały we wtorek krakowskie gazety. Grupa pracowników MPK pojechała do Bydgoszczy, gdzie mają pomagać przy produkcji nowych tramwajów. Potwierdza to rzecznik przewoźnika Marek Gancarczyk: – Dwadzieścia osób, które przebywają obecnie na bezpłatnych urlopach, zostało zatrudnionych przez bydgoską fabrykę PESA – mówi.
– Trzeba zwrócić uwagę, że to są osoby, które wrócą do pracy w MPK i że doświadczenie, które zdobędą teraz, przyda się im w przyszłości, bo będą odpowiadać za naprawę i za serwis tych tramwajów – dodaje rzecznik.
Na razie PESA zapowiada dostarczenie do końca sierpnia drugiego z 36 „Krakowiaków”. – Dostawa tego pojazdu planowana jest na ten miesiąc – deklarował jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia rzecznik producenta, Michał Żurowski. Nawet jednak wobec tej informacji MPK podchodzi już z rezerwą. – Są takie deklaracje, ale ja nie chciałbym ich potwierdzać – mówi Marek Gancarczyk.