Orzeł będzie samowystarczalny. Tak się zmieni obiekt piłkarski
Orzeł Piaski Wielkie czeka na inwestycję
Józef Wajda jest żywą legendą Orła. Nic dziwnego, bo prezesuje od 33 lat. W najbliższych miesiącach ma się zmaterializować kolejne marzenie klubu – sztuczna murawa głównej płyty. Dzięki niej boisko będzie mogło być wykorzystywane przez cały rok i o każdej porze, bo posiada już oświetlenie.
Przechodzą na sztuczną trawę
Obecnie naturalna płyta w dobrym stanie jest przez około sześć miesięcy w roku. Od zimy 2025/2026 ma być dostępna w każdych warunkach pogodowych.
Wszystko za sprawą inwestycji Zarządu Infrastruktury Sportowej, która obejmuje m.in. wymianę nawierzchni na sztuczną, budowę drenażu, zbiornika retencyjnego na wodę, instalacji elektrycznej dla pomp, a także modernizację nawierzchni sztucznej boiska treningowego.
By zachować odpowiedni wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej, część terenu wykorzystywana obecnie na boiska treningowe i parking zostanie przekształcona w trawnik.
Czekając na podpisy
Do przetargu zgłosiło się aż 19 firm. Oferty były bardzo zróżnicowane – od 4,2 mln zł do 9,6 mln zł. ZIS dysponujący budżetem 8,9 mln zł wybrał najtańszą. Umowa nie została jeszcze podpisana.
Jak się dowiadujemy, potencjalny wykonawca chciałby jednak zwiększyć swoje wynagrodzenie. Jest jednak szansa, że sprawę uda się sfinalizować we wtorek po Wielkanocy.
Gdzie będą grać?
– Była propozycja, by prace rozpoczęły się w czerwcu, po zakończeniu rozgrywek. Jeżeli jednak firma będzie chciała zacząć wcześniej, to chętnie wcześniej udostępnimy jej plac budowy, a kilka ostatnich kolejek w roli gospodarza zgramy na boiskach zaprzyjaźnionych klubów – mówi prezes Wajda.
Także jesienią Orzeł korzystałby z gościnności innych zespołów. – Gdy wrócimy do siebie, na boisko ze sztuczną nawierzchnią, będziemy samowystarczalni. Obok mamy przecież halę sportową – kończy działacz.