Osierocona Wisła zdecydowanie przegrała w meczu Kraków-Lwów
Wisła Kraków uległa ostatniej ekipie ukraińskiej ekstraklasy - Karpatom Lwów w meczu z okazji 105-lecia Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Było to pierwsze spotkanie bez trenera Dariusza Wdowczyka, który w czwartek odszedł z klubo z powodu zaległości.
Mecz Kraków-Lwów był tak naprawdę sparingiem między Wisłą a Karpatami. Właśnie tak rywale Białej Gwiazdy „reklamowali” wyjazd pod Wawel. Prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Ryszard Niemiec tłumaczył, że drużyna Krakowa będzie składała się tylko z wiślaków, ponieważ organizatorzy nie chcą narażać się na spotkanie kibiców Wisły i Cracovii.
Biała Gwiazda i Karpaty zagrały o Puchar Prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Historia meczów między przedstawicielami miast sięga 1912 roku, a walka toczyła się o Puchar im. Ludwika Żeleńskiego. Ostatni raz do takiego meczu doszło 22 lata temu. Teraz, w roku jubileuszu MZPN-u, nadarzyła się okazja, by wznowić tradycję.
Na swoim terenie prowadzona przez Kazimierza Kmiecika i Radosława Sobolewskiego Wisła była aż nadto gościnna. Krakowianie przegrali 0:4, a na boisku zabrakło reprezentantów oraz kontuzjowanych Alana Urygi, Patryka Małeckiego, Rafała Pietrzaka i Zdenka Ondraszka. Wolne dostał również bramkarz Łukasz Załuska. Po przerwie na murawie można było oglądać młodych zawodników.
W sobotę 19 listopada Wisła zagra w Szczecinie z Pogonią. Nie wiadomo, czy do tego czasu klub znajdzie nowego trenera.
Wisła Kraków - Karpaty Lwów 0:4 (0:2)
Bramki: Kujawa (4., samobójcza), Ksonz (23, 73.), Chachua (59.).
Wisła: Miśkiewicz (63. Zając), Bartosz, Głowacki (64. Żemło), Kujawa, Mójta – Cywka (67. Ptak), Boguski (65. Porębski), Popović (74. Laskoś), Drzazga, Brlek – Brożek (46. Zachara).