Osłabiona Cracovia zagra z Ruchem. Czy uda się obronić twierdzę przy Kałuży?

Cracovia w sobotę o 15:30 zagra z Ruchem Chorzów w 6. kolejce Lotto Ekstraklasy. Dla zespołu Pasów spotkanie na własnym obiekcie, gdzie jeszcze w tym sezonie nie przegrał, będzie bardzo trudne. Zabraknie aż czterech piłkarzy, a na dodatek mecz odbędzie się przy pustych trybunach.

Braki personalne

W tym sezonie kontuzje nie omijają zespołu Cracovii. – Trochę nam się pogmatwała sytuacja. Z tego meczu aż czterech piłkarzy będzie wyłączonych. Oprócz Pawła Jaroszyńskiego i Damiana Dąbrowskiego na pewno nie zagrają Mateusz Cetnarski i Anton Karaczanakow – wylicza szkoleniowiec Pasów Jacek Zieliński. Cetnarski ma uraz więzadła pobocznego i oprócz meczu z Ruchem na pewno zabraknie go w przyszłym tygodniu w starciu z Pogonią Szczecin.

Pech jednego, szansą dla drugiego

Urazy kolegów, a zwłaszcza Cetnarskiego oraz transfer Bartosza Kapustki mogą być szansą dla pozyskanego w styczniu z Chelsea Londyn Huberta Adamczyka. Jak dotąd 18-letni pomocnik spędził na ekstraklsowych boiskach zaledwie kilkadziesiąt sekund w spotkaniu rozegranym wiosną tego roku z Lechem Poznań. – Dla niego to jest duży przeskok. On praktycznie nie liznął piłki seniorskiej. W jego grze w drugiej drużynie widać jeszcze elementy gry juniorskiej. Miał też ostatnio problemy zdrowotne. Teraz doszedł do siebie. Mocno popracował na treningach i jest w kadrze na mecz z Ruchem – zaznacza opiekun Pasów.

Smutne trybuny

W tym sezonie ligowym Cracovia u siebie jeszcze nie przegrała. Na inaugurację pokonała Piasta Gliwice aż 5:1, a przed dwoma tygodniami w derbach Krakowa ograła Wisłę Kraków 2:1. Jej atutem oprócz rozsądnej gry, była przede wszystkim publiczność. Tym razem jednak Pasy zagrają bez swojego dwunastego zawodnika, co jest konsekwencją meczu z Lechią Gdańsk z ostatniej kolejki minionego sezonu. – Nie przypominam sobie, bym prowadził kiedyś drużynę w takim spotkaniu. Będzie to ciężki mecz, ale zobaczymy jak się gra bez publiczności – mówi trener Zieliński.