Osobne worki do odbioru tekstyliów? Wiceprezydent zapowiadał, teraz mówi „nie”
Temat odbioru tekstyliów pojawił się podczas czerwcowego spotkania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z mieszkańcami w ramach „Ławki dialogu” w dzielnicy Łagiewniki-Borek Fałęcki. Mieszkańcy pytali o usprawnienia związane z tą kwestią. Zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia zasadami, zużyte ubrania czy obuwie nie mogą już trafiać do odpadów zmieszanych.
Wiceprezydent Stanisław Kracik zapowiadał zmiany w tej dziedzinie. Jak mówił, rozmawiał już na ten temat z prezesem MPO. – Odpowiedź, którą dziś uzyskałem i ona jest już potwierdzona przez prezesa, że tekstylia są odbierane razem z biomasą – mówił.
– Czyli ta firma, która zbiera brązowe worki, jeżeli będą wystawione tekstylia, to będą zabierane. Potem przychodzą pracownicy Polskiego Czerwonego Krzyża, segregują, co jest do zabrania dla potrzebujących, a reszta jest już używana jako czyściwo – wyjaśniał.
Z sali padło pytanie o kolor worków, w jakich tekstylia miałyby być oddawane. Wiceprezydent zapowiedział, że informacja na ten temat zostanie podana w najbliższych dniach. Kiedy pytaliśmy o sprawę na krótko po spotkaniu, urzędnicy nie byli w stanie podać szczegółów.
Lepsze rozwiązanie?
Do tematu powróciła w interpelacji radna Agnieszka Pogoda-Tota z Koalicji Obywatelskiej. Sugerowała wyznaczenie koloru worków, w których ubrania byłyby odbierane wraz z odpadami wielkogabarytowymi oraz zwiększenie częstotliwości takich odbiorów. Dodajmy, że sam odbiór zużytych tekstyliów z odpadami wielkogabarytowymi już teraz jest jedną z dostępnych dla mieszkańców opcji.
Radna ocenia, że to znacznie ułatwiłoby segregację i odbiór tych odpadów, a także pozwoliłoby uporządkować dzikie wysypiska, w których są one porzucane.
– Odbiór (…) odpadów mógłby odbywać się jak do tej pory wraz z odbiorem odpadów wielkogabarytowych z tym, że z większą częstotliwością odbiorów, co może przyczynić się do oszczędności w MPO, gdyż usługa ta przestanie być świadczona na wezwanie klienta, a tym samym ułatwi mieszkańcom systematyczną segregację oraz odbiór ww. odpadów – przekonywała Agnieszka Pogoda-Tota.
Nowe worki – nowe koszty
Odpowiedź urzędu podpisana przez Stanisława Kracika jest jednak sformułowana w zupełnie innym tonie niż podczas spotkania. – Wprowadzenie takiego rozwiązania oznaczałoby w praktyce konieczność obciążenia mieszkańców dodatkowymi kosztami, związanymi z finansowaniem zakupu worków, co mogłoby spotkać się z niezadowoleniem społecznym – wyjaśnia wiceprezydent. Ponadto podkreśla, że aktualnie dostępne rozwiązania są skuteczne.
Wskazuje też na powody, dlaczego rozwiązanie z nowym kolorem worków na tekstylia byłoby trudne do wprowadzenia. – Zgłoszona przez Panią Radną propozycja rozszerzenia systemu gospodarowania odpadami o odbiór tekstyliów w specjalnie oznaczonych, dedykowanych workach wymagałaby: zakupu i dystrybucji dedykowanych worków na terenie całego Miasta, dostosowania systemu logistycznego odbioru odpadów Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania sp. z o.o. w Krakowie, przeprowadzenia kampanii informacyjnej i edukacyjnej dla mieszkańców, poniesienia dodatkowych kosztów związanych z obsługą powyższego systemu – wylicza urzędnik.
Aktualne zasady odbioru tekstyliów
Od stycznia selektywna zbiórka tekstyliów jest obowiązkowa dla wszystkich mieszkańców. Można je oddać na różne sposoby. Tekstylia wszelkiego rodzaju (te nadające się do użycia i te zniszczone) można oddać do jednego z dwóch Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), przy ul. Nowohuckiej i Krzemienieckiej.
Ubrania, które nadają się do ponownego użycia, MPO odbiera bezpośrednio z miejsca zamieszkania, w ramach Programu „100 proc. korzyści”. Wystarczy zgłosić się wcześniej pod nr tel. 801 084 084 lub przez formularz online.
Zniszczone tekstylia mogą również zostać oddane wraz z odpadami wielkogabarytowymi i zostają wówczas przetworzone na czyściwo.
MPO ostrzega natomiast przed ustawionymi w różnych punktach miasta kontenerami. – Żaden z pojemników na odzież nie znajduje się na terenach miejskich. Są one ustawiane przez firmy zewnętrzne na terenach prywatnych, bez udziału miasta. Zbierana w nich odzież nie trafia do systemu recyklingu ani ponownego użycia, za który odpowiada miasto – czytamy w komunikacie.
Jakub Zagrodzki