Ostatni mecz i modernizacja. Cracovia wciąż czeka na decyzję po skandalu w Katowicach

7 grudnia hokeiści Comarch Cracovii podejmą JKH GKS Jastrzębie, a potem na obiekt przy ulicy Siedleckiego wejdą pracownicy firmy, która m.in. wymieni na nowoczesne bandy okalające lodowisko.

16 czerwca hokejowa sekcja Cracovii otrzymała licencję na występy w Polskiej Hokej Lidze w sezonie 2023/2024. Krakowskie lodowisko było jednym z dwóch ostatnich, które nie posiadało nowoczesnych band. Klub mógł warunkowo rozgrywać spotkania, z obowiązkiem zainstalowania nowej infrastruktury do końca roku.

Lodowisko Cracovii. Niespełna dwa tygodnie na wykonanie prac



Dwa dni wcześniej szósta w tabeli drużyna Rudolfa Rohaczka uległa na wyjeździe GKS-owi Katowice, aktualnemu mistrzowi Polski liderowi rozgrywek 2:7. Po tej rywalizacji było jednak głośno nie o wyniku, a ataku pseudokibiców. W pierwszej tercji, po zdobyciu przez gospodarzy gola na 4:0 w 17. minucie, do boksu Cracovii próbowali wedrzeć się fani GKS-u, a jeden z nich zaatakował kierownika drużyny Sebastiana Witowskiego. Po szamotaninie goście na znak protestu zjechali do szatni, i długo zastanawiali się, czy nie zrezygnować z dokończenia spotkania. Ostatecznie dograli je, by sędziowie nie mogli ich ukarać walkowerem.

– W związku z atakiem agresywnych kibiców na boks drużyny Comarch Cracovii, w trakcie wyjazdowego meczu 22. kolejki Tauron Hokej Ligi w Katowicach, Klub zdecydował się na wniesienie oficjalnego protestu do Komisarz Ligi. MKS Cracovia SSA apeluje jednocześnie o zwrócenie uwagi na kwestie bezpieczeństwa drużyn i osób funkcyjnych podczas meczów najwyższej klasy rozgrywkowej hokeja na lodzie w Polsce – napisała Cracovia w komunikacie.

Klub żąda powtórzenia meczu i kary finansowej. Komisarz ligi Marta Zawadzka na razie nie wydała decyzji.