Oświęcim ma jeszcze chwilę, ale Kraków nie skorzysta z decyzji dla premetra
Centralny odcinek
Krakowscy urzędnicy podzielili przygotowania do budowy nowego podziemnego systemu transportowego na trzy etapy. Pierwszy dotyczy centralnego, 6-kilometrowego odcinka, który w całości ma przebiegać pod ziemią.
Sprawą wydania decyzji środowiskowej dla tego etapu nie zajmują się urzędnicy w Krakowie. Temat, jak pisaliśmy na naszych łamach, został przekazany do Oświęcimia.
Krakowski magistrat właśnie poinformował, że urzędnicy z 35-tysięcznego małopolskiego miasta mają czas do 27 lutego na wydanie decyzji środowiskowej dla premetra.
Władze Krakowa podkreślają, że na początku kadencji zakładano, że możliwe będzie jej wykorzystanie dla „planowanego odcinka pełnoprawnego metra”.
Sprawa została poddana szczegółowej weryfikacji przez ekspertów z Rady Techniczno-Naukowej ds. budowy metra.
Urzędnicy podkreślają, że procedowana przez Oświęcim decyzja środowiskowa nie pozwala na realizację inwestycji w taki sposób, aby mogła służyć nie tylko sprawnemu przemieszczaniu się, ale także by spełniała nowe wymagania bezpieczeństwa. Chodzi o to, żeby w razie czego metro mogło przejąć funkcję schronu.
– Metro projektowane jest w perspektywie kilkudziesięciu lat. Musi spełniać inne standardy – przekonują w magistracie.
Jednocześnie podkreślają, że dotychczas opracowana dokumentacja zostanie szeroko wykorzystana: jako baza wiedzy i punkt odniesienia dla dalszych prac projektowych.
Prezydent dziękuje urzędnikom
Przy okazji miasto przekazało, że w tym roku planuje ogłosić przetarg, którego jednym z elementów będzie pozyskanie decyzji środowiskowej dla całej pierwszej linii metra.
Urząd prowadzi uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, dotyczące zakresu badań.
Prezydent Aleksander Miszalski podziękował urzędnikom z Oświęcimia. I zaznaczył, że zgromadzona dokumentacja jest ważna z punktu widzenia budowy metra.
– Będzie realnie wykorzystywana w kolejnych etapach przygotowań – skwitował Miszalski.