Otwarcie sezonu lacrosse w Krakowie. Trudny rywal na początek
W trzeciej kolejce Polskiej Ligi Lacrosse gracze z Krakowa będą mieli bardzo trudne zadanie. Pod Wawel przyjedzie zdecydowanie najlepsza drużyna ostatnich sezonów w Polsce, Grom Warszawa. Spotkanie zainauguruje rozgrywki tej dyscypliny w Krakowie w obecnym sezonie.
Ostatnia wygrana jeszcze jako Dragons
Nie jest tajemnicą, że ostatnie zwycięstwo, jakie krakowska drużyna lacrosse zanotowała przeciwko Gromowi miało miejsce aż 3 sezony temu, kiedy zespół występował jeszcze pod nazwą Dragons. Teraz, na rozpoczęcie sezonu w Krakowie, kiedy Grom prawdopodobnie nie jest w takiej dyspozycji jak dotychczas – plan wydaje się być jak najbardziej realny. – Będziemy chcieli udowodnić naszym kibicom, że po długiej nieobecności na własnym boisku nie wypadliśmy z formy i pokażemy się z jak najlepszej strony – zapowiada bramkarz.
Historia zatoczy koło? Oby nie
Ostatnie wyniki spotkań obu drużyn nie są obiecujące dla gospodarzy. Zespoły mierzyły się w zeszłym sezonie aż 4-krotnie i każdy z tych pojedynków kończył się zwycięstwem ekipy ze stolicy. Najbliżej sukcesu drużyna Kings była w pierwszym meczu półfinałowym PLL, kiedy uległa na własnym terenie zaledwie dwiema bramkami, rezultat tamtego meczu wynosił 9:7 dla gości.
Najtrudniej było kilka tygodni wcześniej. W meczu rozgrywanym w ramach ostatniej kolejki rundy zasadniczej Grom nie dał żadnych szans „Królom”, pokonując ich aż 13:2. W potyczkach dwóch czołowych drużyn polskiej ligi nigdy nie brakuje emocji, a o wyniku może przesądzić dyspozycja dnia lub nawet jednego zawodnika.
Killer Kawka
Tym zawodnikiem może się okazać Maciej Kawka – wybitny strzelec warszawskiej drużyny, który w trzech meczach przeciwko ekipie Kings, jakie rozegrał w poprzednim sezonie, zdobył aż 14 bramek i zanotował jedną asystę. Czy zespół ma pomysł na to, aby go zatrzymać? – Nie będziemy się starali grać na konkretnych zawodników. Ćwiczyliśmy zagrywkę obronną przez 1,5 miesiąca, - tzw. żelazną linię. Ona ma za zadanie zatrzymać każdego zawodnika, który będzie próbował przedrzeć się przez naszą linię obrony – mówi Przemysław Tabor, bramkarz drużyny z Krakowa.
Ścisła czołówka
Zarówno jedna, jak i druga drużyna należą do wąskiej grupy najlepszych zespołów w Polsce, które niemal od początku istnienia rozgrywek krajowych plasują się w czołowej czwórce tabeli. Obie ekipy mają w swoich szeregach reprezentantów kraju, którzy brali udział m.in. w tegorocznych mistrzostwach świata w Denver i mieli okazję mierzyć się z najlepszymi graczami, na co dzień występującymi w amerykańskich ligach. Spotkanie takich drużyn musi wzbudzać emocje i z pewnością tak będzie i tym razem.
W tym sezonie na równi
W korespondencyjnym pojedynku obu drużyn w tegorocznych rozgrywkach mamy remis. Zarówno Grom, jak i Kings mają po jednym zwycięstwie i jednej porażce. Kosynierzy Wrocław pokazali, że „ekipa z Warszawy” nie jest już niepokonana i można walczyć z nią jak równy z równym. – Wiemy, że Grom zrekrutował wielu nowych zawodników i na pewno wpuszczą ich na boisko. To może być jedyny element, którym są w stanie nas zaskoczyć – komentuje Tabor.
Gracze zapowiadają dużo atrakcji i coś na rozgrzewkę
Zima zbliża się nieubłaganie, a mecze rozgrywane są na otwartym boisku, dlatego aby przyciągnąć kibiców zespół Kings postara się zadbać o to, aby tym, którzy zdecydują się przyjść na spotkanie, nie było zbyt zimno. Przygotowana będzie ciepła herbata, którą będziemy częstować zmarzniętych fanów.
Kolejną atrakcją będzie możliwość zobaczenia graczy z nietypowym zarostem. Drużyna Kraków Lacrosse Kings bierze udział w akcji Movember – zapuszczania wąsów w listopadzie w celu zwrócenia uwagi na choroby mężczyzn, głównie raka prostaty. Powrót do lat 70-tych i 80-tych może okazać się ciekawym przeżyciem, głównie dla młodszej części widowni, która nie pamięta czasów, gdy wąs był w modzie.
Mecz Kraków Kings – Grom Warszawa odbędzie się w niedzielę, 23 listopada o godz. 13:00 na stadionie Juvenii. Wstęp na spotkanie jest darmowy.