Pączkująca koalicja Majchrowski-PO [Komentarz]

W Krakowie doszło do prawdziwej mentalnej rewolucji. Politycy w mieście podejmują decyzję w przeciągu 24 godzin. Jacek Majchrowski wspólnie ze swoim koalicjantem – Platformą Obywatelską dokonali ekspresowej zmiany na stanowisku wiceprezydenta miasta. Kto na tym najwięcej zyskał? Zwycięzcą w bojach politycznych, jak to bywa od kilku lat w Krakowie, został Majchrowski. A PO próbuje wierzyć, że to ich zwycięstwo.

W środę w krakowskim magistracie doszło do posiedzenia klubu radnych Platformy Obywatelskiej. Radni partii Donalda Tuska postanowili zaprosić na spotkanie wiceprezydent ds. edukacji Annę Okońską-Walkowicz. Pani prezydent skorzystała z zaproszenia i pojawiła się, aby wysłuchać kilku uwag odnośnie do jej pracy i w konsekwencji dowiedzieć się o „braku możliwości dalszej współpracy”. Co ciekawe, na klubie radni nie wykazywali szczególnej nadaktywności. Wszyscy domyślili się, że decyzja o odwołaniu Anny Okońskiej-Walkowicz została podjęta wcześniej przez Jacka Majchrowskiego. Niewiadomą pozostawał tylko dzień ogłoszenia publicznie tej informacji.

Mowa-trawa Majchrowskiego

Jacek Majchrowski słynął ze swojej narracji medialnej, która opierała się na ciągłym podkreślaniu niezależności politycznej w rządzeniu miastem. – Decyzje dotyczące Krakowa powinny zapadać tutaj. Nie powinni decydować o tym przywódcy partyjni w Warszawie, którzy drogą kontaktów telefonicznych instruują radnych jak mają głosować w sprawach dla miasta ważnych – mówił w ostatnim spocie wyborczym prezydent Krakowa. Jacek Majchrowski musiał przejść niezwykłą przemianę albo zbyt dosłownie potraktować swoje słowa.

Po kolei. W środę na klubie radnych PO Jacek Majchrowski przyprowadził swoją podwładną, czyli Annę Okońską-Walkowicz. Jednak na samym posiedzeniu nie został, tłumacząc radnym, że „ma zaplanowane inne spotkania”. Nie ma co się dziwić prof. Majchrowskiemu, ponieważ rozmowa polityków Platformy Obywatelskiej była tylko pozorem. Decyzją została podjęta wcześniej, w towarzystwie przewodniczącego PO w Krakowie – Bogusława Kośmidera i szefa klubu radnych, Grzegorza Stawowego. – Na decyzję Prezydenta wpłynęły przede wszystkim prowadzone od kilku tygodni rozmowy z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej w Krakowie – piszą w oświadczeniu radni PO.

Prezydent najwyraźniej uznał, że propozycja szefostwa krakowskiej Platformy to lokalne działania polityków, a nie „przywódców partyjnych z Warszawy”. Jeśli „kontakt drogą telefoniczną”, to tylko z dyspozycjami od krakowskich, a nie warszawski dygnitarzy partyjnych.

Nowy wiceprezydent już nie apolityczny

Platforma Obywatelska postanowiła, że „umowa o merytorycznej współpracy”, która została zawarta we wrześniu z Jackiem Majchrowski, stanie się w końcu koalicją personalną. Jednak przewodniczący krakowskiej PO Bogusław Kośmider cały czas woli używać zbitki słów „umowa o współpracy”, a nie nazywać rzeczy po imieniu. Politycy PO może zdają sobie sprawę, że takie określenie utrudni atakowanie prezydenta w trakcie samorządowej kampanii wyborczej.

Politycznego stanowiska wiceprezydenta nie będę tworzył – twierdził trzy lata temu Majchrowski, kiedy to Joanna Senyszyn żądała od niego stołka w Magistracie dla człowieka SLD w zamian za poparcie w wyborach prezydenckich. Dziś Jacek Majchrowski bez zbędnego tłumaczenia, w przeciągu kilku godzin powołuję na swojego zastępcę członka Platformy Obywatelskiej. Tadeusz Matusz będzie w imieniu koalicji Majchrowski-PO kierował krakowską oświatą, która pochłania 1/3 budżetu miasta.

Mistrz polityczny i uczniowie partyjni

Najwięcej na zmianie na stanowisku wiceprezydenta ds. edukacji zyskuje Jacek Majchrowski. Jak zwykle okazał się politycznym mistrzem i głównym strategiem doprowadzenia Platformy Obywatelskiej do czwartej klęski wyborczej.

Aktualny gospodarz Pałacu Wielopolskich jednym ruchem zakneblował usta potencjalnemu konkurentowi w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa. Jeśli Platforma zaczęłaby krytykować działania prezydenta, ten ma już przygotowaną odpowiedź: „przecież współrządziliście i braliście pełną odpowiedzialność”.

Członkowie PO, z którymi udało nam się porozmawiać, mówią, że powołanie wiceprezydenta z Platformy to początek zmian w krakowskim magistracie oraz spółkach miejskich. Nareszcie Jacek Majchrowski wspólnie z Platformą Obywatelską przestaną udawać, że są powiązani tylko merytorycznym „Porozumieniem Krakowskim”. Miejmy nadzieję, że na koalicji, oprócz polityków, dobrze wyjdą również mieszkańcy.