Park Kulturowy kontra artyści. Runda druga?
– Nic innego nie potrafię robić, więc gram. Jak mam inaczej zarabiać na życie? – pytał strażników miejskich wręczających mu któreś z kolei wezwanie do sądu za bezprawne granie na płycie Rynku Głównego, Jacek Aleksander Piotrowicz – blondyn z długimi włosami, występujący na Rynku od kilka lat.
Odkąd w Krakowie na obszarze Starego Miasta został wprowadzony Park Kulturowy, uliczni artyści nie mają łatwo. Muszą wykazać przed specjalną komisją złożoną ze znawców sztuki oraz miejskich urzędników, że nadają się, aby móc występować na tak zaszczytnym i prestiżowym miejscu jakim jest płyta największego rynku w Europie. Przekonali się o tym uliczni aktorzy wcielający się w role diabła i śmierci.
Jackowi Piotrowiczowi nie można odmówić tego, że jest dobrym muzykiem. Przyznaje to nawet Anna Włodarczyk, Główny Koordynator ds. Parku Kulturowego Stare Miasto i jednocześnie zastępca przewodniczącego zespołu, który wydaje pozwolenie na występowanie na Rynku. Jednak artysta uważa, że to właśnie Włodarczyk się na niego „uparła” i z lubością „donosi” do straży miejskiej o jego występach. – Nikomu nie przeszkadzam, ludzie na pewno nie wzywają straży miejskiej – robi to ta pani – twierdzi Piotrowicz.
Muzyk w rozmowie ze nami twierdzi też, że cała komisja ds. weryfikacji artystów wydała pozytywną opinię, a Anna Włodarczyk postawiła veto i dlatego nie może on teraz grać. – Komisja wydała pozytywną opinię, jednak pan Piotrowicz łamieprawo. Nie płaci odpowiedniej kwoty, która jest zapisana w umowie – pozwoleniu, jakie dostaje każdy artysta, chcący występować w obszarze Parku Kulturowego Stare Miasto – tłumaczy Anna Włodarczyk . – Nie prowadzę przeciw temu panu żadnej krucjaty – zapewnia.
– Z panem Piotrowiczem zawarta była umowa udostępnienia terenu w Rynku Głównym. Umowa dotyczyła wyłącznie prezentacji sztuki. Nie dawała natomiast prawa do prowadzenia przy tej okazji sprzedaży. Z tym związana jest m.in. niska stawka za udostępnienie terenu, która ma wymiar niemalże symboliczny (w odróżnieniu od stawek za zajęcie terenu w celu prowadzenia sprzedaży) – informuje Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa.
Piotrowicz uważa jednak, że nie prowadzi sprzedaży płyt. – Mój program trwa pół godziny i powtarzam go dwa razy dziennie. Nie sprzedaję płyt, tylko daję je za wolne datki – twierdzi muzyk.
Jednak UMK jest w tej sprawie bardzo restrykcyjny. – Umowa została rozwiązana po dwukrotnym stwierdzeniu łamania postanowień umowy przez pana Piotrowicza, polegającym na wykorzystywaniu prawa do terenu do prowadzenia sprzedaży płyt. Ponieważ po pierwszym ostrzeżeniu handel nadal był prowadzony, umowa została rozwiązana – mówi Filip Szatanik. I dodaje, że handel okrężny na Rynku Głównym możliwy jest jedynie w lokalizacjach ściśle wskazanych w uchwale RMK dotyczącej Parku Kulturowego Stare Miasto – lokalizacje te udostępniane są wyłącznie w drodze przetargu. – Prowadzenie zatem sprzedaży płyt przez pana Piotrowicza było nie tylko łamaniem postanowień zawartej umowy, ale także zapisów uchwały i stanowiło nieuczciwą konkurencję w stosunku do osób prowadzących legalną sprzedaż i uiszczających z tego tytułu o wiele wyższe opłaty.
Piotrowicz uparł się i nie odpuści. Mówi, że nie przyjmie żadnego mandatu i pójdzie do sądu, a gdy uzbiera się większa kwota wyjedzie z Polski bądź pójdzie do więzienia.
*
Komisja ocenia
Zespół powołany przez Prezydenta Miasta Krakowa składa się z ośmiu osób. Przewodniczącym jest Zbigniew Terlecki choreograf, instruktor tańca - Zespół Pieśni i Tańca „Krakowiacy”, zastępcą Anna Włodarczyk (dyrygent, wokalista – Główny Specjalista Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Pozostałymi członkami są: Jerzy Zoń (reżyser, aktor – Teatr KTO), Jerzy Knaś (kompozytor, dyrygent – Zespół Pieśni i Tańca „Krakowiacy”), Agata Kowalczyk (choreograf, instruktor tańca – Zespół Pieśni i Tańca „Krakowiacy”), Iza de Lehenstein Werndl (muzykolog, dyrygent chóru – Zespół Pieśni i Tańca „Krakowiacy”), Bartosz Mikos (Wydział Spraw Administracyjnych), Teresa Wiśnicka (Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu).
Jakie są zasady występowania na Rynku Głównym? Weźmy na warsztat jedynie muzyków. Po pierwsze, liczy się repertuar. Artyści muzyczni powinni mieć na tyle rozbudowany, aby w ciągu godziny grania nie powtarzać tych samych utworów. Dodatkowo preferowana jest gra akustyczna. Komisja ds. weryfikacji artystów ulicznych ocenia zgodność prezentowanego dzieła/twórczości do zgłaszanego przez artystę we wniosku. Przy ogólnej ocenie brane pod uwagę jest: wrażenie artystyczne oraz prezencja i kultura osobista artysty. A muzycy wykonujący własne improwizacje są zobowiązani do zmiany miejsca, w którym muzykują po upływie 30 minut.