Parking przy KS Korona budowany wbrew woli mieszkańców Podgórza?

Wybudowanie na terenie obiektu sportowego parkingu dla 250 samochodów jest umieszczeniem tam bomby ekologicznej – twierdzą rodzice dzieci uczęszczających na zajęcia sportowe w KS Korona Kraków oraz blisko 300 mieszkańców Podgórza, którzy podpisali się pod petycją do Prezydenta Krakowa. Mieszkańcy mają również pretensje o to, że nikt z nimi nie rozmawiał i cała inwestycja jest nieprzemyślana.

Parking ma powstać u zbiegu ulic Warneńczyka i Zamoyskiego najpóźniej w lipcu 2014 roku. Lokalizacja parkingu przy Koronie wskazana została w 2009 roku przez Zarząd Dzielnicy XIII jako alternatywna do oprotestowanej lokalizacji pod Rynkiem Podgórskim. Pierwotnie inwestycja miała pochłonąć 17 mln złotych. Teraz koszt ma wynieść 10 mln zł.

Parking będzie miał cztery poziomy i 1500 m2 powierzchni. Znajdzie się w nim miejsce na 200-250 pojazdów – mówił Prezes firmy Inter-Bud, Stanisław Łukasik przy podpisywaniu umowy z Miastem. Parking ma być otwarty dla wszystkich mieszkańców Krakowa. – Chcemy, aby jego zarządcą był ZIKiT i aby obowiązywały na nim ceny takie same, jak w strefie płatnego parkowania – mówił Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa, Tadeusz Trzmiel.

Przy deficycie parkingów w centrum miasta, wiadomość ta może się wydawać pozytywną. Jednak nie dla wszystkich. Przedstawiciele klubu KS Korona i mieszkańcy okolic przyszłej inwestycji wystosowali list otwarty do Prezydenta Jacka Majchrowskiego, w którym opisują zgubne skutki realizacji tej budowy. Wymieniane są m.in.: wysoka emisja spalin, która niekorzystnie wpłynie na młodzież i uprawiającą sport oraz możliwość zasiedlania tego obiektu przez bezdomnych, co może wpłynąć na bezpieczeństwo uczestników zajęć sportowych. Postulują również przeniesienie parkingu w okolice zbiegu ulic Powstańców Śląskich, Powstańców Wielkopolskich oraz Wielickiej.

„Nikt z nami nie rozmawiał”

Andrzej Dudek, wiceprezes KS Korona twierdzi, że Urząd Miasta nie traktuje poważnie klubu oraz mieszkańców. – Urząd Miasta traktuje nas mało podmiotowo. Jako klub dostaliśmy informacje, że UM zabiera nam teren pod budowę parkingu i koniec. Żadnych rozmów z mieszkańcami, konsultacji. Nic – mówi.

Co na to urzędnicy? UMK przeprowadzał konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy wyrazili aprobatę budowy parkingu na terenie KS Korona, bez likwidacji możliwości parkowania publicznego przy ul. Kalwaryjskiej – mówi Filip Szatanik. Po potwierdzenie odsyła nas na stronę dialogspoleczny.krakow.pl. Znaleźć tam można kilka dokumentów o prowadzonych konsultacjach społecznych z 2010 roku. Możliwe były spotkania z przedstawicielami UMK, Rady Dzielnicy oraz ZIKiT-u. Można było też wziąć w nich udział poprzez Internet.

Było jedno spotkanie 14 kwietnia 2010 roku, ale kto wtedy myślał o parkingach? To było zaraz po katastrofie smoleńskiej. Na spotkaniu było około 30 osób – mówi Barbara Kotlarska, mieszkanka Podgórza, z wykształcenia geolog. – Nie można nazwać tego konsultacjami, ponieważ nie było żadnej możliwości wypowiadania się. Mieszkańcy mogli jedynie zadawać pytania. Mieliśmy prawo do tego, aby zarząd dzielnicy nas wysłuchał i zorganizował spotkanie z prawdziwego zdarzenia. Nie doczekaliśmy się – mówi.

Mieszkańców dziwi też stanowisko wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Gdy przychodzi do wymiany okna robione są duże problemy, ale pięciokondygnacyjny parking może powstać bez problemów. Nie mieści nam się to w głowie – mówi Barbara Kotlarska.

Co ze spalinami?

Protestujący mocno skupiają się na wpływie spalin na środowisko oraz dzieci i młodzież uprawiającą sport. Na pytanie, czy UM przedstawił jakieś badania bądź analizy dotyczące emisji spalin, Andrzej Dudek odpowiada: – Głowy za to nie dam, ale wydaje mi się, że żadnych badań emisji spalin nie było przeprowadzanych.

Potwierdza to Filip Szatanik. –  Na chwilę obecną nie ma jeszcze projektu parkingu. Wszelkie niezbędne analizy, opinie i opracowania będą pozyskiwane w ramach projektu.

Przeglądając stronę dialogspoleczny.krakow.pl, można zaleźć FAQ sporządzony z konsultacji ws. budowy kilku parkingów w Krakowie, między innymi tego przy Koronie. Szukając tam pytań odnośnie spalin, znaleźć można jedynie takie: W jaki sposób odprowadzane będą spaliny z parkingu Korona? Czy parking będzie miał elewację osłaniającą mieszkańców od spalin? Czy będą jakieś urządzenia wentylacyjne?

I odpowiedź: (…) Technologia wyprowadzania spalin i dokładne miejsce usytuowania wjazdu na parking będzie znana na etapie projektu budowlanego. Projekt będzie zgodny z obowiązującymi w Polsce i Unii Europejskiej normami dotyczącymi tego typu obiektów i które powstały w oparciu o analizy specjalistów. Na etapie projektu budowlanego będzie można określić rodzaj zastosowanej wentylacji – mechanicznej lub naturalnej w zależności od rodzaju elewacji jaka zostanie użyta przy wykańczaniu obiektu.

Janusz Górski: – Spaliny będę ukierunkowane i można liczyć na to, że zmniejszy się ich emisja w tym miejscu.

Problemem są też wody gruntowe

Dodatkowo pojawia się inna sprawa związana z geologią. Chodzi o wody gruntowe. – Nasze piwnice są cały czas zalewane, pompy pracują non stop. A co się stanie, gdy zostaną przeprowadzone głębokie wykopy? Zapewne podniesie to jeszcze bardziej wody gruntowe, piwnice tak nasze, jak i mieszkańców, będę jeszcze intensywniej zalewane – mówi wiceprezes Korony.

Podczas ostatniej powodzi poziom wody w piwnicy wynosił 1,5 metra. I na to również nikt nie zwraca uwagi. Nie wie o tym nawet Geolog Wojewódzki, bo nikt się nie zwracał o orzeczenie na podstawie projektu badań – mówi Barbara Kotlarska.

To prawda, nie było takich badań. Będzie wykonywała je teraz firma, z którą została podpisana umowa. Są natomiast wstępne badania wykonywane przy okazji innych inwestycji, które pozwalają na budowę – mówi Janusz Górski z Wydziału Inwestycji Miasta Krakowa.

Jeszcze jednym problemem może się okazać… schron przeciwatomowy, który znajduje się pod parkingiem Korony. – Jest to obiekt niezinwentaryzowany. Parking musi mieć podpory i nie może trafić w schron – uważa Kotlarska.

– To nie jest żaden schron, tylko pozostałości po piwnicy budynku. Zostało to przebadane i nie ma żadnego problemu – wyjaśnia Janusz Górski.

Przy obsłudze 500 samochodów inwestycja będzie opłacalna?

Kolejną rzeczą jest opłacalność parkingu. Według Andrzeja Dudka, aby inwestycja ta nie była deficytowa, musi obsługiwać przynajmniej 500 samochodów dziennie.  – Proszę sobie wyobrazić, co się będzie działo na ul. Kalwaryjskiej, skoro teraz są takie korki – mówi.

Barbara Kotlarska: – Sam pan dyrektor Marcinko z Wydziału Inwestycji mówił o tym, że parking opłaci się w przypadku dwukrotnej rotacji. A teraz stoi tutaj 20 samochodów. Kto będzie przyjeżdżał? Ludzie, którzy mogą zostawić samochody za darmo na Kazimierzu?

Wszystko jest kwestią ceny za parkowanie. Jeżeli będzie niska, to znajdą się klienci. Należy pamiętać też, że zmieniają się strefy parkowania i tam, gdzie dotąd można było parkować bezpłatnie, mogą pojawić się parkomaty – odpowiada Janusz Górski.

Co do zwiększenia ruchu, wcześniej wspomniany FAQ tak „rozwiewa” te wątpliwości. Na pytania: Jak budowa parkingu Korona wpłynie na zwiększenie ruchu w tej okolicy? Czy są dostępne jakieś opracowania uwzględniające analizy spodziewanego zwiększenia ruchu, hałasu i zanieczyszczenia powietrza?, odpowiedź jest następująca: Nie ma takich analiz, gdyż ze względu na niewielką kubaturę obiektu, nie są one wymagane przepisami Prawo Ochrony Środowiska. Parking poniżej 300 miejsc postojowych jest z punktu widzenia przepisów Prawo Ochrony Środowiska obiektem, potencjalnie nieoddziałującym na środowisko.

Chodzi o darmowe miejsca parkingowe?

Wedle opinii mieszkańców Podgórza parking w tej dzielnicy jest konieczny, brakuje tam bowiem miejsc parkingowych. W interesie mieszkańców jest zatem budowa miejsc parkingowych dla mieszkańców, a nie jedynie dla wąskiej grupy użytkowników klubu Korona. Miasto zaproponowało klubowi 20 miejsc parkingowych w nowej inwestycji w dzierżawę, ale Klub na to nie chce przystaćkomentuje Filip Szatanik.

Zupełnie nie o to chodzi. Nie domagamy się od Miasta żadnych miejsc – odpowiada Andrzej Dudek.

Przy okazji jakichkolwiek inwestycji komuś coś nie będzie odpowiadać. Podobnie było przy okazji budowy parkingu Na Groblach. Miała wylewać Wisła i być zanieczyszczone środowisko. Nic takiego się nie stało, mamy ładny parking oraz obiekt sportowy – mówi Górski z Wydziału Inwestycji.