Pasy tracą za dużo bramek. Budziński już nie zagra

W trzech ostatnich meczach Pasy straciły siedem bramek, co pozwoliło im wygrać tylko raz. – To duży problem, nad którym pracujemy – mówi trener Michał Probierz.

Cracovia miała dwa tygodnie na pozbieranie się po przegranych derbach Krakowa. Goniła Wisłę, ale zabrakło jej czasu, i uległa przy Reymonta 2:3. W przerwie na reprezentację drużyna starała się wrócić do równowagi. W tym tygodniu rozegrała mecz z piłkarzami niższych lig kadry Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, który wygrała 1:0.

W piątek zespół Michała Probierza czeka ważny mecz z Górnikiem w Zabrzu (godzina 20.30), a we wtorek na stadion przy Kałuży przyjdzie Korona Kielce (18). Wygranie tych spotkań pozwoli przypieczętować grupę mistrzowską.

Kolejna przerwa Budzińskiego

Na Śląsk nie pojedzie Mateusz Wdowiak, który musi pauzować za cztery żółte kartki (jego miejsce powinien zająć Bojan Cecarić). Do końca sezonu wypada za to Marcin Budziński. Po powrocie do ekstraklasy jest cieniem piłkarza, który odchodził do ligi australijskiej.

Do tego „Budzik” ma ogromnego pecha. Na mecz z Wisłą wrócił do kadry po kilku tygodniach rehabilitacji po operacji kolana. Przy Reymonta nie zagrał, ale pięć dni później Probierz dał mu 90 minut w sparingu ze Stalą Mielec (0:0). W ostatniej akcji spotkało go kolejne w tym roku nieszczęście. Po starciu z rywalem padł na murawę i opuścił ją dopiero z pomocą sztabu medycznego.

W czwartek Probierz potwierdził, że nie będzie mógł na niego liczyć do końca sezonu. Budziński naderwał więzadła poboczne kolana i może żałować. Zimą wygrał rywalizację z Javierem Hernandezem i do rundy wiosennej przystąpił w podstawowym składzie.

Kluczowy środek pola?

W piątek krakowian czeka mecz z walczącym o utrzymanie Górnikiem, który na wiosnę zmienił skład i ma szczególnie mocny środek pola. To o tyle istotne, że przeciwko Wiśle pomoc Cracovii – poza Januszem Golem – spisała się przeciętnie. Zabrzanie stracili jednak Mateusza Matrasa (pauza za kartki), który po zmianie klubu wyraźnie odżył, o czym boleśnie przekonała się w tym roku między innymi Wisła.

– Pewnie zastąpi go Szymon Matuszek – przewiduje szkoleniowiec.

Cracovia ma także do poprawy grę obronną. Kiedy po jesiennych derbach do bramki wskoczył Michal Pesković, zespół zaczął tracić bardzo mało goli (5 w 10 kolejkach). Ostatnio żelazna defensywa zaczęła szwankować. Strata trzech bramek w Płocku i przy Reymonta kosztowała Pasy sześć punktów. Dodając do tego wygrany mecz z Zagłębiem Sosnowiec, krakowianie stracili siedem w trzech spotkaniach.

– To nasz duży problem, jednak pracujemy nad tym. Próbujemy eliminować nasze błędy przed kolejnymi meczami – mówi Probierz.