Patryk Salamon w Radiu 357: to Donald Tusk wskaże, kto będzie rządził Krakowem przez najbliższe miesiące
„Prezydent nie miał spójnej wizji miasta”
W rozmowie z Radiem 357 redaktor naczelny LoveKraków.pl Patryk Salamon ocenił, że Aleksander Miszalski tracił zaufanie wyborców od pierwszych miesięcy sprawowania urzędu.
– Tak naprawdę przez dwa lata nie przedstawił żadnej spójnej wizji rozwoju miasta – mówił. Jego zdaniem brak czytelnego kierunku i narastające poczucie chaosu w zarządzaniu miastem były jednym z głównych powodów, dla których krakowianie poszli do referendum.
Salamon wskazał kilka najbardziej drażliwych decyzji władz miasta: podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. W komentarzu padło także sformułowanie o „epidemii kolesiostwa”, która w krakowskiej polityce samorządowej miała stać się jednym z symboli stylu rządzenia.
Strefa czystego transportu bardziej o budżecie niż o powietrzu?
Jednym z najczęściej wymienianych motywów głosowania w referendum była strefa czystego transportu.
– Strefa czystego transportu, która tak naprawdę według większości nie ma zadbać o czyste powietrze, tylko ma zasilić budżet miasta – mówił Salamon, komentując wyniki badań exit poll, w których krakowianie wskazywali SCT jako główny powód udziału w głosowaniu.
Redaktor naczelny zwrócił uwagę, że problemem nie była sama idea poprawy jakości powietrza, ale sposób wprowadzania przepisów.
– To nie do końca było to, że krakowianom nie podoba się kwestia ekologii, tylko chaos, który panował przy wprowadzeniu strefy, a później bardzo chwiejne zmiany – oceniał.
Jego zdaniem do dziś „99 procent mieszkańców nie wie, które auta mogą wjechać do strefy i jakie warunki trzeba spełnić”, co miało przełożyć się na frustrację wyborców.
„Decyzja zapadnie w gabinecie premiera”
W dalszej części rozmowy Patryk Salamon odniósł się do tego, co czeka Kraków po odwołaniu prezydenta. Zwrócił uwagę, że najbliższe dni zdominują spekulacje wokół tego, kogo premier Donald Tusk wskaże na komisarza i jaki model zarządu komisarycznego zostanie wybrany.
– Czy premier postawi na polityka, który naturalnie później będzie organizował sobie kampanię i walczył o prezydenturę Krakowa, czy jednak na technicznego komisarza, który tylko „przeprowadzi” miasto do wyborów – pytał.
Wśród potencjalnych nazwisk wymieniał m.in. obecnego wiceprezydenta, wcześniej wojewodę małopolskiego i burmistrza Niepołomic, Stanisława Kracika jako możliwego „technicznego” komisarza.
W gronie politycznych kandydatów pojawili się z kolei profesor Stanisław Mazur, ludowiec Piotr Kempf.
Wielka polityka wchodzi do Krakowa
Salamon podkreślił, że przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie będą miały wymiar ogólnopolski. Przypomniał wizyty liderów partii – od Władysława Kosiniaka-Kamysza, przez Włodzimierza Czarzastego, po polityków Prawa i Sprawiedliwości – jako dowód, że stolica Małopolski stała się jednym z głównych pól politycznej rozgrywki.
– Kraków jest drugim największym miastem w Polsce, więc tej wielkiej polityki nigdy nie unikniemy – zaznaczył.
Zapytany, czy dla miasta lepszy byłby kandydat „z dużej polityki”, czy samorządowiec, wskazał, że osobiście skłania się ku drugiej opcji. Jednocześnie ocenił, że realny pojedynek może rozegrać się między kandydatem Koalicji Obywatelskiej a Łukaszem Gibałą, który od lat buduje rozpoznawalność w Krakowie.