Paweł Brożek: Sędzia popełnił ogromny błąd
Napastnik Wisły Kraków nowy kontrakt uczcił golem przeciwko Jagiellonii Białystok. Dzięki jego 13. trafieniu w sezonie krakowianie zapewnili sobie utrzymanie w ekstraklasie.
Jedyną bramkę Paweł Brożek zdobył w 25. minucie. Po dokładnej wrzutce z lewej strony głową pokonał Bartłomieja Drągowskiego. – Było tempo, była dokładność. Wszystko wyglądało jak należy – cieszy się 33-letni piłkarz.
W drugiej połowie kapitan Wisły w tym meczu upadł na murawę po faulu bramkarza rywali. Sędzia Tomasz Wajda, który zastąpił kontuzjowanego arbitra Jarosława Przybyła, nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego. – Może sędzia był trochę zasłonięty, chyba się zawahał. Jak nie widział dokładnie tej sytuacji, to powinien się skonsultować z liniowym. Wydaje mi się, że to jest ogromny błąd i nie ma co ukrywać, iż strzelając gola z karnego uspokoilibyśmy mecz i wygralibyśmy pewnie. A tak do ostatnich minut drżeliśmy o wynik – przyznaje Paweł Brożek.
Teraz Biała Gwiazda chce wygrać grupę spadkową, a następnie dobrze przygotować się do kolejnego sezonu. Z Pawłem Brożkiem w składzie, który właśnie przedłużył umowę. – Jeszcze się ze mną pomęczycie – uśmiecha się zawodnik.