Pechowa niedziela Wandy
Na to spotkanie czekali wszyscy kibice żużla w Krakowie. Na torze w Nowej Hucie doszło to starcia wicelidera Speedway Wanda Instal Kraków z liderem MDM Komputery ŻKS Ostrovia. Stawka i prestiż były więc ogromne. Po bardzo emocjonującym i zaciętym pojedynku górą niestety okazali się goście, wygrywając 44:46 i broniąc tym samym fotela lidera II ligi.
W poprzednim starciu w pierwszej rundzie żużlowcy z Krakowa ulegli Ostrovii 38:52. Tym samym w niedzielne popołudnie zapowiadali rewanż za tamtą porażkę. Zawodnikom Wandy w sukcesie mieli pomóc kibice, którzy przybyli na tor w liczbie blisko trzech tysięcy. Spotkanie od samego początku było pełne dramaturgii. Goście mogli bardzo szybko odskoczyć na czteropunktowe prowadzenie, ale w drugim biegu motor prowadzącego Maksyma Drabika uległ awarii. W kolejnym biegu świetnie w parze pojechali Rafał Trojanowski i Daniel Pytel, dzięki czemu na tablicy widniał wynik 11:7. Sytuacja wyglądała dobrze do siódmego biegu. Gospodarze nadal prowadzili czterema oczkami 23:19. Jednak wtedy miał miejsce wypadek Karola Barana. Samemu zawodnikowi nic poważnego się nie stało, ale goście odrobili straty.
Fatum nad stadionem
Kiedy wydawało się, że nic więcej pechowego nie wydarzy się w ekipie gospodarzy, defekt motoru zanotował Kenneth Hansen. Ostrovia wyszła w dziewiątym biegu po raz pierwszy na prowadzenie. Jakby tego było mało w kolejnym wyścigu groźnego upadku doznał Trojanowski. Niestety konieczna była pomoc służb medycznych i wizyta w szpitalu. Skrzętnie wykorzystał to lider, wygrywając w stosunku 1:5, a w spotkaniu podwyższając na 27:33. Mylił się jednak ten, kto myślał, że dla Wandy jest już po meczu. Podwójne zwycięskie biegi zmieniły rezultat. Wanda pokazała niesamowity charakter i wolę walki. Przed trzynastym biegiem mieliśmy więc prowadzenie gospodarzy 37:35. Najgorsze nadeszło jednak w kolejnym starciu. Goście zaprezentowali kapitalny żużel i wygrali w stosunku 1:5, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. W biegach nominowanych lider nie dał się zaskoczyć. Dwukrotnie zakończyły się one remisem 3:3. W całym meczu Wanda uległa minimalnie, bo tylko 44:46.
Mateusz Adamczyk, LoveKraków.pl: Czy po takim spotkaniu czujecie złość czy mimo wszystko jesteście dumni z postawy w niedzielnym wyścigu?
Paweł Sadzikowski, prezes Speedway Wanda Instal Kraków: Po tak zaciętym i wyrównanym meczu czujemy złość sportową przed decydującą częścią sezonu.
Upadek zaliczył Rafał Trojanowski i został odwieziony do szpitala. Czy to coś groźnego?
Rafał Trojanowski obecnie przebywa na szczegółowych badaniach w Krakowie.
Jakie są wrażenia po spotkaniu, na którym zasiadło blisko trzy tysiące widzów?
Niedosyt, bo bardzo liczyliśmy na wygraną oraz wciąż liczymy na jeszcze większą frekwencję na następnych meczach.
MDM Komputery ŻKS Ostrovia 46:
1. Nicklas Porsing - 8+1 (2,2,2*,0,2)
2. Kamil Brzozowski - 7+3 (1*,1*,3,1,1*)
3. Ronnie Jamroży - 2 (d,1,1,-)
4. Timo Lahti - 12+1 (1,3,3,2*,3)
5. Peter Karlsson - 10+1 (3,2,2*,3,d)
6. Maksym Drabik - 1 (d,t,1)
7. Mateusz Borowicz - 6 (3,0,3,0)
Speedway Wanda Instal Kraków44:
9. Magnus Karlsson - 9 (3,1,2,1,2)
10. Kenneth Hansen - 8+1 (0,3,d,2*,3)
11. Daniel Pytel - 5+2 (2*,0,1,2*,0)
12. Rafał Trojanowski - 6 (3,3,w,-)
13. Karol Baran - 8 (2,2,u,3,1)
14. Daniel Kaczmarek - 4 (1,0,3,0)
15. Paweł Parys - 4+1 (2,1*,1)
Bieg po biegu:
1. M. Karlsson, Porsing, Brzozowski, Hansen 3:3
2. Borowicz, Parys, Kaczmarek, Drabik (d1) 3:3 (6:6)
3. Trojanowski, Pytel, Lahti, Jamroży (d/start) 5:1 (11:7)
4. P. Karlsson, Baran, Parys, Borowicz 3:3 (14:10)
5. Trojanowski, Porsing, Brzozowski, Pytel 3:3 (17:13)
6. Lahti, Baran, Jamroży, Kaczmarek 2:4 (19:17)
7. Hansen, P. Karlsson, M. Karlsson, Drabik (t) 4:2 (23:19)
8. Brzozowski, Porsing, Parys, Baran (u2) 1:5 (24:24)
9. Lahti, M. Karlsson, Jamroży, Hansen (d1) 2:4 (26:28)
10. Borowicz, P. Karlsson, Pytel, Trojanowski (u/w) 1:5 (27:33)
11. Baran, Hansen, Brzozowski, Borowicz 5:1 (32:34)
12. Kaczmarek, Pytel, Drabik, Porsing 5:1 (37:35)
13. P. Karlsson, Lahti, M. Karlsson, Kaczmarek 1:5 (38:40)
14. Hansen, Porsing, Brzozowski, Pytel 3:3 (41:43)
15. Lahti, M. Karlsson, Baran, P. Karlsson (d4) 3:3 (44:46)
Sędzia: Maciej Spychała (Opole)