Pendolino dojedzie do Zakopanego. Bilety zniknęły od razu, potrzebny był drugi skład
800 osób na pokładzie
Informacja o tym, że Pendolino zacznie kursować pod Tatry, została przekazana we wrześniu. Choć regularne przejazdy planowane są dopiero od połowy grudnia, spółka PKP Intercity zdecydowała się zaproponować pasażerom jeden promocyjny przejazd już dwa miesiące wcześniej.
Bilety w II klasie kosztowały złotówkę i bardzo szybko zostały wykupione. Wkrótce potem pojawiła się informacja, że pociąg zostanie wydłużony.
– Pendolino ze stolicy do Zakopanego przez Kraków pojedzie zestawione z dwóch jednostek. Dwa połączone składy ED250 o długości 400 metrów, zabiorą na swoich pokładach ponad 800 osób – informowało PKP Intercity 22 września. Dodatkowa pula biletów również została wykupiona.
Pendolino od kuchni (dosłownie)
Przewoźnik zamierza wykorzystać sobotni przejazd, by promować swoją nową ofertę.
– Miłośnicy kolei oraz wszyscy chętni będą mogli obejrzeć wnętrze pojazdu: zajrzeć do przedziału drużyny konduktorskiej, zobaczyć jak wygląda strefa restauracyjna WARS z prawdziwą kuchnią, w której przygotowywane są świeże posiłki, czy usiąść w Strefie Ciszy. Ponadto dostępne będzie miejsce, do którego podróżni na co dzień nie mają dostępu, czyli kabina maszynisty. Do dyspozycji zwiedzających będą trzy kabiny, a w każdej maszyniści pokażą najważniejsze elementy wyposażenia i opowiedzą o swojej pracy – czytamy w zapowiedzi wydarzenia.
Zwiedzanie pociągów Pendolino jest planowane w godzinach 13:00 – 15:30 na dworcu w Zakopanem, na peronie 2.
Od grudnia codziennie
Od 14 grudnia pociąg Pendolino będzie kursować do Zakopanego codziennie. Wyruszy z Gdyni Głównej o godz. 11:31, by – przez Warszawę – o 16:59 dojechać do Krakowa, a do Zakopanego dotrzeć o 18:59.
W przeciwnym kierunku pociąg wyruszy o 9:00. W Krakowie będzie o 10:57, a w Gdyni o 16:27.
– Z Krakowa do Zakopanego dojedzie w 1 h 57 minut i będzie to najkrótszy czas przejazdu w historii, poprawiony wobec aktualnego rozkładu jazdy o kolejne minuty. Warto podkreślić, że w sezonie wakacyjnym relacja pociągu zostanie wydłużona do Kołobrzegu, co jeszcze bardziej ułatwi podróżowanie między Tatrami a Bałtykiem – zapowiada PKP Intercity.
Więcej zmian w Krakowie
Planowany od grudnia rozkład PKP Intercity przyniesie znacznie więcej zmian pasażerom z Krakowa. Godziny odjazdów na niektórych trasach ułożono tak, by pociągi kursowały w równych odstępach czasowych.
– Cykliczność będzie widoczna m.in. na liniach: Trójmiasto – Warszawa (odjazd co 1 godzinę), Trójmiasto – Kraków (odjazd nie rzadziej niż co 2 godziny) czy Wrocław – Kraków (odjazd co 1 godzinę). Co 2 godziny będą kursować składy z Warszawy do Berlina, co 4 godziny z Krakowa do Wiednia, a także co 4 godziny do Pragi z Krakowa, Warszawy Wrocławia, Poznania i Trójmiasta – czytamy w komunikacie.
Podróżni skorzystają z większej liczby połączeń ekspresowych. Zwiększy się m.in. liczba składów kategorii EIC i EIP z Krakowa do Gdyni (z 7 do 9) oraz z Krakowa do Warszawy – (z 13 do 14). Jednym z nowych połączeń będzie wakacyjny EIC Lajkonik łączący Kraków z Półwyspem Helskim. Warto przypomnieć, że od grudnia na trasie do Warszawy PKP Intercity będzie musiało w większej skali niż obecnie mierzyć się z konkurencją prywatnych pociągów RegioJet.
Dla pasażerów z Krakowa istotne mogą być też informacje o wydłużeniu lub zmianie częstotliwości niektórych połączeń. – Częściej, bo codziennie, na tory wyjedzie skład IC Matejko z Przemyśla, którym będzie można dojechać ze Szczecina. Po drodze pociąg zatrzyma się m.in. we Wrocławiu, Opolu, Katowicach oraz Krakowie. Wydłużona zostanie również relacja składu TLK Spodek oraz IC Gwarek, które pojadą do Krakowa (dotychczas do Katowic). W sezonie wakacyjnym TLK Pułaski będzie kursować w wydłużonej relacji do Kołobrzegu, poza sezonem w relacji Kraków – Poznań – wylicza przewoźnik.