Pierwsza dwucyfrówka
Hokeiści Comarch Cracovii włączyli wyższy bieg. Wygrali pięć ostatnich spotkań, a w niedzielę po raz pierwszy w tym sezonie mogli się pochwalić dwucyfrowym zwycięstwem z najgorszym zespołem ekstraligi.
Kibice Pasów nie mogli być zadowoleni z dotychczasowych występów wicemistrzów Polski. Dobrze spisali się w Pucharze Kontynentalnym, gdzie wygrali jeden z półfinałów i po raz pierwszy w historii wystąpili w finale (przegrali wszystkie mecze, ale nie przynieśli wstydu). W ekstralidze nie mogli jednak złapać rytmu i wygrać kilku spotkań z rzędu. Sami zawodnicy narzekali na słabą skuteczność, bo szanse pod bramką kreowali, i słabo spisywali się w seriach rzutów karnych.
Po powrocie z finału PK w Vojens, gdzie byli chwaleni za walkę, znów dali plamę, przegrywając w Gdańsku. Po tym meczu w krakowskim zespole coś się zmieniło. Na plus, bo między 17 a 26 stycznia wygrali kolejno z Unią Oświęcim (wiceliderem tabeli), Podhalem Nowy Targ (po najazdach), GKS-em Katowice, Lotosem Gdańsk i Naprzodem Janów.
Trudna końcówka
Na Śląsku pokonali najgorszy zespół rozgrywek aż 12:1, co było ich pierwszą dwucyfrówką w tym sezonie. Dzięki dobrej serii podopieczni Rudolfa Rohaczka awansowali na szóste miejsce, a do dwóch wyższych lokat tracą już tylko trzy i dwa punkty. Przed play-offami krakowian czeka jeszcze pięć spotkań ostatniej rundy. We wtorek o godzinie 18.30 zmierzą się w hali przy Siedleckiego z Energią Toruń. Potem zmierzą się z Zagłębiem Sosnowiec, GKS-em Tychy, Unią i JKH GKS Jastrzębie. Trzej ostatni rywale to zespoły z miejsc 1–3. To będzie prawdziwa próba sił przed walką w fazie pucharowej.
W Janowie popis dał Damian Kapica, który ustrzelił hat-tricka i miał dwie asysty. Pięć punktów zapisał po swojej stronie Tomas Urban, nowy nabytek Pasów.
Naprzód Janów – Comarch Cracovia 1:12 (1:5, 0:4, 0:3)
Bramki: Rybak (3.) – Stebij (7.), Kapica (9., 18., 47.), Urban (12.), Bryniczka (16.), Gula (21.), Pac (24.), Leivo (30.), Dabkowski (37.). Rompkowski (54.), Gajor (60.)