Pierwsze domki dla jeży już kupione

Prawie dwa tygodnie minęły od czasu ogłoszenia przez Zarząd Zieleni Miejskiej programu, dzięki któremu osoby prywatne bądź firmy mogą zasponsorować małą architekturę czy „mieszkania” dla zwierząt. Jest to swego rodzaju kontynuacja Programu Remontów Dedykowanych, który dwa lata temu rozpoczął ZIKiT. Problem w tym, że zakończył się on klapą. Jak będzie w tym przypadku?

Nie udało się

ZIKiT w latach 2013-2014 eksperymentował z podobnym programem. Były to remonty dedykowane. W katalogu znalazł się szereg rzeczy, które można było ufundować miastu (m.in. chodniki, kosze, latarnie uliczne, zieleńce). Nie cieszył się on jednak wielkim zainteresowaniem. Również ze względu na przeszkody formalne. Urzędnicy z ZIKiT-u nie potrafili dogadać się z innymi… urzędnikami, m.in. plastykiem miasta czy konserwatorem zabytków. Procedury się przedłużały i z kilkunastu zainteresowanych mieszkańców Krakowa zostało paru.

Jak wylicza Paulina Polak z biura prasowego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, w latach 2013-2014 krakowianie wykupili dwie ławki na Bulwarach Wiślanych. Na jednej z tabliczek fundatorzy wyznali miłość miastu, na drugiej – sobie. Trzy kolejne stanęły na Plantach. Koszt? Kilka tysięcy złotych.

– Oprócz tego został zmodernizowany układ drogowy ul. Morgi, wykonano obsadę kwietnika sezonowego w pasie drogowym ul. Bronowickiej, na wysokości posesji nr 73 (zobowiązanie darczyńcy obejmowało również całoroczne utrzymanie kwietnika w bardzo trudnym terenie dla nasadzeń) – wylicza Polak.

ZZM już działa

Dotychczas zgłosiły się dwie osoby, które chcą ufundować domki jeżom. Do tego jedna fundacja. – Jesteśmy umówieni na rozmowę na wtorek. Dopiero zaczynamy działać i zamierzamy skierować naszą ofertę do większych sponsorów, choć już jeden wyraził takie zainteresowanie i również z nim planowana jest rozmowa – informuje Katarzyna Przyjemska-Grzesik z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Pracownicy chcą zainteresować m.in. deweloperów. – Mieliśmy sygnały świadczące o zainteresowaniu, ale nie było oferty. Teraz są pakiety przygotowane i inwestorzy mogą w nich przebierać – tłumaczy Przyjemska-Grzesik.

ZZM nie chce powtarzać błędów ZIKiT-u, dlatego już jest po rozmowach z plastykiem miasta czy konserwatorami. – Uzgadnialiśmy kwestie dotyczące choćby zielonych przystanków. Muszę też przyznać, że w ofercie mamy takie propozycje, które nie wymagają trudnych uzgodnień. Zaakceptowane są już np. ławki dla Parku Krakowskiego i chcemy, aby zewnętrzny fundator w całości je opłacił, aby wszystkie znalazły się tam w jednym czasie – mówi urzędniczka.

Nic dziwnego, że zrezygnowali

Jak zaznacza, wypracowanie ścieżki formalnej nie było łatwe, ale też nastawienie pracowników ZZM jest zupełnie inne, niż Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. – Nie dziwi nas, że zrezygnowali z programu – dodaje Katarzyna Przyjemska-Grzesik. – Mimo wszystko my się w to angażujemy, chcemy pokazać, że można współpracować dla dobra zieleni. Razem mogą to robić zarówno mieszkańcy, jak i inwestorzy.

Zasponsoruj mieszkanie dla jeża lub zielony przystanek [Lista]