Pierwsze pomysły dla parku na Zabłociu

W sobotę mieszkańcy Krakowa wraz z przedstawicielami inicjatywy S.O.S. Zabłocie, Pracowni Obywatelskiej i Zarządu Zieleni Miejskiej debatowali nad tym, jak w przyszłości powinien wyglądać park na Zabłociu. Organizatorzy zapoznali uczestników wydarzenia z niezwykłą historią przemysłowej części Krakowa, której relikty mogą znaleźć się na terenie inwestycji.


Przed rozpoczęciem warsztatów, podczas których uczestnicy zastanawiali się nad tym, co powinno znaleźć się na terenie zabłockiego parku, prelegenci przedstawili historię tej części Krakowa. To właśnie tutaj w 1911 roku powstała stacja kolejowa Podgórze Wisła. Miejsce to jest również mocno związane z polskim lotnictwem. Na terenie Zabłocia znajduje się południk zero małopolskich sił powietrznych w czasie wojny.

Organizatorom szczególnie zależy, aby park, który w przyszłości powstanie pomiędzy ulicą Zabłocie a Wisłą w pobliżu mostu Kotlarskiego, nie był zwykłym parkiem. Ich zdaniem, oprócz stworzenia przestrzeni zielonej, której jest w Krakowie tak mało, warto, żeby odwoływał się do historii tego miejsca. Dlatego też spotkanie z mieszkańcami było pierwszym elementem projektu. Zebrane wnioski trafią do ogłoszenia projektowego dla parku Zabłockiego i zostaną przedstawione jeszcze w lutym.

Jak to się zaczęło?


W lipcu tego roku okazało się, że fabryka Miraculum zostanie wyburzona. Działacze S.O.S. Zabłocie wystosowali apel do prezydenta o ochronę sześciu zabytkowych budynków na terenie fabryki. Wpis do ewidencji nie daje jednak obiektom ochrony.

– To był punkt zapalny. Zaczęliśmy szerzej rozmawiać o Zabłociu. Grupa się powiększała i już od października możliwość zagospodarowania bulwarów stała się tematem przewodnim naszej działalności. Podjęliśmy dialog z miastem, bo jest to jedyny zielony teren na Zabłociu. Dzięki temu w budżecie na ten rok Miasto przewidziało 100 tysięcy złotych na ten cel – wyjaśnia Maciej Chart-Olasiński z S.O.S. Zabłocie.