Pierwszy dzień pracy nowego wojewody. O nominacji dowiedział się w piątek
W poniedziałek Piotr Ćwik po raz pierwszy spotkał się z dziennikarzami w roli wojewody, a nie wicewojewody. Przyznał, że nominacja była dla niego zaskoczeniem i że dowiedział się o niej w piątek. Zapowiedział, że rewolucji w urzędzie nie należy się spodziewać.
Przypomnijmy: w piątek wieczorem pojawiła się informacja, że dotychczasowy wojewoda Józef Pilch złożył rezygnację. Powodem mają być problemy zdrowotne, choć pojawiają się w tej sprawie różne spekulacje. Nowym wojewodą został dotychczasowy zastępca Józefa Pilcha, Piotr Ćwik.
Okazuje się, że informacja o nominacji była zaskoczeniem również dla niego samego. – W piątek odebrałem telefon, żeby w godzinach popołudniowych być w Warszawie. Spotkałem się z ministrem Mariuszem Błaszczakiem, później pojechaliśmy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i tam odebrałem tę nominację – opowiada. Zapytany, czy nic wcześniej o tym nie wiedział, zapewnia, że nie.
Na początek Panama i Romowie
Swój urząd pełni formalnie od soboty, poniedziałek był pierwszym dniem roboczym. Jednym z jego punktów było spotkanie z przedstawicielami delegacji z Panamy, która przygotowuje się do organizacji Światowych Dni Młodzieży i chce skorzystać z krakowskich czy małopolskich doświadczeń. Odbył też spotkanie dotyczące mniejszości romskiej, m.in. z wójtem Łącka.
Piotr Ćwik zapowiedział, że nie przewiduje powołania drugiego zastępcy, oprócz dotychczasowego wicewojewody Józefa Gawrona. W jego ocenie nie ma już ku temu uzasadnienia, bo urząd wypełnia teraz swoje standardowe obowiązki. – Poprzedni rok był bardzo szczególny. Realizowaliśmy zadania związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem Światowych Dni Młodzieży, administracja rządowa miała wiele spraw do zrealizowania. To w dużej części nas pochłaniało – powiedział.
Nowy wojewoda podkreślił, że zmiany związane z jego nominacją będą następować stopniowo. – Nie będziemy wywoływać żadnych rewolucji. Urząd wojewódzki realizuje zadania rządowe i tak dalej będzie – powiedział.