Pierwszy taki mecz Wisły w tym sezonie. Bez bramek w Siedlcach
Pogoń – Wisła. Słabe 45 minut Białej Gwiazdy
To pierwszy bezbramkowy remis w meczu Wisły w tym sezonie. Nie był to jej wielki mecz, szczególnie w pierwszej połowie, ale nie można powiedzieć, że było to nudne spotkanie. Obie strony mogły przechylić szalę na swoją stronę. W śniegowy dzień gospodarze stanęli na wysokości zadania w celu przygotowania boiska, które było w bardzo dobrym stanie.
Gospodarze byli bardzo blisko objęcia prowadzenia w 16. minucie. Po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę w pole karne dośrodkował Maciej Famulak, a Patryk Letkiewicz wykazał się instynktem i uratował Wisłę, parując piłkę na słupek po celnej główce Karola Podlińskiego.
Biała Gwiazda nie zepchnęła gospodarzy do defensywy, ale już po 17 minutach zarobiła dla obu bocznych obrońców gospodarzy żółte kartki.
Dobrej okazji Wisły nie wykorzystał Federico Duarte, któremu nie udało się zamknąć akcji na długim słupku celnym strzałem głową po dograniu Angela Rodado.
Portugalczyk zastępował w wyjściowym składzie Kacpra Dudę, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji U-21 zmęczony i dostał możliwość regeneracji sił. Kontuzjowanego Juliana Lelievelda zastąpił od początku Jakub Krzyżanowski.
Pogoń groźna u siebie
W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze, którzy nie ograniczali się tylko – jak przewidywał Mariusz Jop – do kontrataków i stałych fragmentów gry. Byli odważni, poza tym świetnie bronili, co zobowiązywało drugą najlepszą defensywę w I lidze.
Długimi momentami Wisła nie była w stanie zagrozić Pogoni, która nie zostawiała jej na boisku zbyt wiele miejsca.
Bramkarz bohaterem Wisły
Mimo mroźnej pogody, Letkiewicz pozostawał czujny i trzymał Wisłę bez straty bramki. Jeszcze raz dobrze rzucił się na piłkę, kiedy w 35. minucie zza pola karnego uderzał po ziemi były gracz Hutnika Miłosz Drąg.
Potem w drugiej połowie ponownie wykazał się po strzale z ostrego kąta rezerwowego Jakuba Zbroga. Po przerwie Wisła miała swoje sytuacje. Równie dobrze interweniował w 82. minucie Jakub Lemanowicz, zbijając na rzut rożny główkę Darijo Grujcicia.
Chwilę wcześniej Duarte mógł odwdzięczyć się Rodado za dogranie z pierwszej połowy, ale tym razem Hiszpan nie trafił głową w bramkę. Sytuację w 90. minucie zmarnował Duda, którego wejście na boisko ożywiło grę Wisły.
Powrót do piłki Jarosława Niezgody
W 89. minucie na boisku w zespole gospodarzy pojawił się Jarosław Niezgoda, który zagrał pierwszy mecz od 21 sierpnia 2023 roku, kiedy zerwał więzadła krzyżowe w kolanie.
30-latek długo pozostawał bez klubu, gdy z początkiem 2024 roku rozstał się z amerykańskim Portland Timbers. Pod koniec września tego roku dołączył do Pogoni Siedlce. W przeszłości czterokrotnie zdobywał z Legią Warszawa mistrzostwo Polski.
Wisła liderem
Było to ostatnie spotkanie pierwszej rundy sezonu, którą Wisła kończy jako lider tabeli. Gra w I lidze w tym roku jeszcze się nie kończy - zostaną rozegrane jeszcze dwa spotkania rundy rewanżowej.
Pogoń Siedlce – Wisła Kraków 0:0
Pogoń: Lemanowicz – Misiak, Dembek, Flis, Jakubik – Zielonka (70. Zbróg), Dzięcioł, Drąg, Szuprytowski (70. Demianiuk), Famulak – Podliński (89. Niezgoda),
Wisła: Letkiewicz – Giger, Biedrzycki, Grujcić, Krzyżanowski – Kuziemka (62. Bozić), Carbo, Igbekeme (62. Duda), Ertlthaler (80. Nikaj), Duarte (80. Baniowski) – Rodado.
Żółte kartki: Misiak, Jakubik, Podliński, Zielonka, Famulak – Duarte, Biedrzycki, Grujcic, Carbo.
Sędziował: Mariusz Myszka (Stalowa Wola).