Piesi zablokują miasto

Radny ze Zwierzyńca proponuję powołać Masę Krytyczną Pieszych. Według samorządowca piesi są dyskryminowani w naszym mieście.

W marcu aktywiści rowerowi ogłosili, że Krakowska Masa Krytyczna w doczasowej formule przestaje istnieć. Właściciele jednośladów nie będą się już w każdy ostatni piątek miesiąca  spotykać się na wspólnym przejeździe przez stolicę Małopolski. Ale ich miejsce chciałaby zająć Piesza Masa Krytyczna.

Najpierw rozmowy

Inicjatorem powołania Masy Krytycznej Pieszych jest Krzysztof Kwarciak. Radny Dzielnicy VII Zwierzyniec zaznacza, że najpierw będzie chciał przedstawić urzędnikom i politykom rozwiązania systemowe, a dopiero później stosować formę protestu.

– To, czy wyjdziemy w marszu będzie zależało od poglądów osób, które zaangażują się w ten ruchu. Zaczynanie od marszów jest wywracaniem sytuacji do góry nogami – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Krzysztof Kwarciak. – Patrząc na zainteresowanie ze strony różnych organizacji, to perspektywa organizacji marszów jest prawdopodobna. Jednak nie zrobimy tego wcześniej, niż za miesiąc lub dwa miesiące – dodaje.

Trzeba poprawić bezpieczeństwo

Na razie Kwarciak proponuje, aby władze Krakowa wzięły się za budowę chodników oraz elementów wpływających na bezpieczeństwo pieszych. Jednym z takich postulatów jest montowanie pasów medialnych (instalowanie wypustek w pobliżu przejść dla pieszych, aby wzbudzić czujność pieszych). – Odwlekanie takich działań prowadzi do tego, że dochodzi do nieszczęść. Instalacja pasów podczas remontu nie generuję wielkich kosztów. Wystarczy pomyśleć, że coś takiego trzeba zamontować – komentuje radny.

Samorządowiec chce również, aby urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu na poważnie rozpoczęli realizację programu budowy chodników. Co prawda szef miejskiej jednostki przedstawił taką koncepcję, ale do końca nie odpowiada ona Kwarciakowi. – To, co zaprezentował dyrektor Marcinko to jedynie remonty chodników. Przy środkach, które mają być na to przeznaczone wychodzi, że maksymalnie dwa nowe chodniki będą wybudowane. To bardziej działania pozorne, niż realne – dodaje.

Na znaczącą poprawę komfortu oraz bezpieczeństwa pieszych potrzebna jest kwota około 120 milionów złotych, rozdysponowana w przeciągu czterech lat. Z takimi wyliczeniami wyszedł Krzysztof Kwarciak. – Mając takie pieniądze w perspektywie czterech lat udałoby się rozwiązać te problemy – dodaje.