Piłkarz Wisły podczas sparingu wykręcił kolano
Tuż przed przerwą wygranego 2:1 sparingu z MSK Żylina boisko opuścił obrońca Wisły – Maciej Sadlok. „Ze zdiagnozowaniem urazu będzie trzeba poczekać na dokładniejsze badania, jednak nic nie wskazuje na to, by była to poważna kontuzja” – poinformowało biuro prasowe Białej Gwiazdy.
W sobotę krakowianie rozegrali trzeci tej zimy sparing i odnieśli pierwsze zwycięstwo. W 44. minucie z murawy musiał zejść Maciej Sadlok, który doznał urazu kolana podczas walki z rywalem. Ból uniemożliwiał 29-latkowi dalszą grę i trenerzy natychmiast przeprowadzili zmianę. Pierwsze wiadomości są dobrze i piłkarza raczej nie czeka dłuższa przerwa. Na razie trudno jednak przewidzieć, czy będzie mógł wystąpić w ostatnim meczu kontrolnym w Turcji, który Wisła zagra w środę ze Steauą Bukareszt.
Zasłużyli na zwycięstwo
Po wygranej z liderem słowackiej ekstraklasy zadowolony był trener Kiko Ramirez. – Cały wysiłek, który moi zawodnicy włożyli na treningach, tempo w jakim przyswajają naszą filozofię gry i fakt, że chcą ciężko pracować sprawia, że zasłużyli na to zwycięstwo – mówi Hiszpan w klubowych mediach.
– Przetestowaliśmy jeden ze schematów, który chcielibyśmy wykorzystać podczas sezonu. Jak widać test wypadł pozytywnie, ale to niejedyna broń, którą będziemy się chcieli posługiwać – dodaje 47-latek.