Piłkarz zaskarżył Wisłę do FIFA
Były obrońca Wisły Kraków, Marko Jovanović, podpisał kontrakt z Partizanem Belgrad. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że serbski defensor od dawna nie grał w piłkę po tym, jak w minionym roku zdiagnozowano u niego chorobę układu odpornościowego – sarkoidozę. Jovanović wciąż ma żal do krakowskiego klubu o zerwanie kontraktu i zaskarżył go do FIFA.
„Sprawa trafiła do FIFA”
– Spędziłem w tym wspaniałym klubie trzy i pół roku. Zabrakło trzech minut, żebyśmy awansowali do Ligi Mistrzów. W Wiśle przeżyłem wiele cudownych chwil, ale to, co wydarzyło się na początku tego roku, jest dla mnie smutne. Zawsze byłem w stosunku do klubu uczciwy, jednak władze zdecydowały się zakończyć ze mną współpracę z powodów znanych tylko sobie. Mogę jedynie przypuszczać, że chodzi o finanse, ale teraz sprawa trafiła do FIFA, gdzie oddałem ją do rozstrzygnięcia – powiedział Jovanović cytowany przez serbski portal novosti.rs.
Obrońca z Serbii rozegrał łącznie 67 spotkań w barwach Wisły, a ostatni raz wystąpił w meczu przeciwko Pogoni Szczecin w grudniu 2013 roku. W lutym minionego roku Jovanović był bliski powrotu na boisko. – Wyniki badań są na tyle pozytywne, iż wrócę do treningów szybciej niż myślałem – mówił wówczas piłkarz, jednak kolejne badania nie były dobre i Serb w koszulce z białą gwiazdą na piersi już nie zagrał.
„Mam zamiar podać Wisłę do sądu”
W styczniu bieżącego roku Wisła poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Jovanoviciem. Kilka dni później w serbskich mediach piłkarz oznajmił, że ma zamiar pozwać krakowski klub. – Jestem bardzo rozczarowany ich decyzją, bo nie zasłużyłem na takie traktowanie. Moja umowa obowiązuje jeszcze przez rok. Mam zamiar podać Wisłę do sądu – mówił w styczniu Jovanović. Kontrakt piłkarza miał obowiązywać do końca czerwca 2016 roku. Na początku lutego okazało się, że serbski defensor otrzymał od szwajcarskich lekarzy pozytywną opinię odnośnie do możliwości uprawiania sportu.